NFL
Zwycięstwo przyszło mistrzom Hiszpanii z wielkim trudem ➡️
126. urodziny Barcelony nie mogły zacząć się gorzej. Już po 44 sekundach meczu z Deportivo Alaves Duma Katalonii musiała odrabiać straty. Swój udział w doprowadzeniu do remisu miał Robert Lewandowski. Jednak to nie on czy strzelec dwóch goli Dani Olmo został największym bohaterem mistrzów Hiszpanii. Zwycięstwa 3:1 nie byłoby zwłaszcza bez jednego zawodnika. To głównie dzięki niemu Duma Katalonii została liderem LaLigi.
Pół roku trzeba było czekać, żeby znów zobaczyć od pierwszej minuty i Roberta Lewandowskiego, i Raphinhę, i Lamine’a Yamala. Poprzednim razem w komplecie znaleźli się w wyjściowym składzie Barcelony w ostatniej kolejce poprzedniego sezonu LaLigi (3:0 z Athletikiem w Bilbao). Od tamtej pory ta trójka przebywała wspólnie na boisku przez końcowych 14 minut sierpniowego meczu z Levante. Więcej okazji nie było, bo kontuzje dotykały po kolei każdego z nich.
Z kolei pierwszy raz od 15 miesięcy w wyjściowym składzie zobaczyliśmy z kolei Marca Bernala. Na początku poprzedniego sezonu środkowy pomocnik znakomicie wprowadził się do seniorskiego zespołu Barcelony, ale szybko zerwał więzadła krzyżowe i pauzował przez ponad rok.
Powrót 18-latka do pierwszej jedenastki nie mógł rozpocząć się gorzej. Już w pierwszej minucie przegrał walkę w polu bramkowym z Nahuelem Tenaglią, po czym Pablo Ibanez z niewielkiej odległości skierował ją do siatki.
Barcelona rzuciła się do odrabiania strat. Do remisu mógł doprowadzić w siódmej minucie Raphinha. Lewandowski wygrał z rywalem walkę o górną piłkę, po czym wyłożył ją do Daniego Olmo. Hiszpan nie zdecydował się na strzał, a na zagranie do Raphinhi. Uderzenie kapitana Barcelony zostało zablokowane.
Po minucie rezultat się już zmienił. Raphinha wstrzelił płasko piłkę w pole karne, Lewandowski piętą trącił futbolówkę, Olmo w nią nie trafił, a Yamal uderzył nie do obrony pod poprzeczkę.
W 24. minucie Camp Nou zamarło. Goście znakomicie wyprowadzili kontrę, Abderrahmane Rebbach znakomicie podał wzdłuż bramki, gdzie akcję zamknął Jonny. Joan Garcia popisał się jednak świetną interwencją.