Connect with us

NFL

Legenda polskich skoków nie wejdzie na olimpijskie zawody? Trudno w to uwierzyć ➡️

Published

on

Walka o wyjazd na igrzyska trwa na wszystkich frontach. Do boju musi stanąć nawet Adam Małysz. 20 dni przed startem imprezy czterolecia prezes Polskiego Związku Narciarskiego nie ma wejściówki na żadne zawody

Igrzyska olimpijskie we Włoszech zaczynają się 6 lutego, ale wciąż trwa walka nie tylko o to, kto będzie tam startował, ale także o to, kto będzie oglądał zawody. Walczą sportowcy i działacze. Wśród tych drugich jest Adam Małysz. Trzykrotny wicemistrz olimpijski jest dzisiaj prezesem Polskiego Związku Narciarskiego i wydawałoby się, że nie będzie miał problemu z obecnością na miejscu, bo wśród “jego” zawodników są skoczkowie i biegacze narciarscy, alpejczycy czy snowboardziści. Tymczasem okazuje się, że to nie takie proste, a Małysz ma wielki problem i sam głośno o nim mówi. Swoją akredytację bowiem… oddał

Zrezygnowałem ze swojej akredytacji, żeby oddać ją komuś ze sztabu. Dostaliśmy odpowiedź na temat tego, ile akredytacji nam przysługuje i okazuje się, że tyle, ilu zawodników. Postanowiłem, że od razu rezygnuję, trenerzy na miejscu są bardziej potrzebni — powiedział nam Małysz.

Fakt, że poświęcił swoją akredytację, nie oznacza, że sam do Włoch się nie wybiera. Jest jednak problem.

— Próbujemy kupić bilety, ale nie jest łatwo, ciągle nas odsyłają do PKOl, a tam słyszymy, że trzeba było szybciej rezerwować. Szukamy, gdzie się da. Największy problem jest z biletami na konkurs na dużej skoczni. Są różne możliwości, pojawiają się w internecie dużo droższe bilety, ale tak naprawdę nie wiadomo nawet, co to jest — opowiada Adam.

Jeśli chodzi o skoki na igrzyskach, to pierwszym konkursem będzie rywalizacja pań na normalnej skoczni, którą zaplanowano na 7 lutego. Dwa dni później na tym samym obiekcie będą walczyli panowie. Z kolei zawody panów na dużym obiekcie, o których mówił Małysz, zaplanowano w Walentynki, czyli 14 lutego.

Prezes wciąż nie wie, czy siądzie na trybunach, ale do Włoch najpewniej i tak pojedzie.

— Mieszkanie mamy zarezerwowane, więc pewnie tak, ale wciąż też wierzę, że gdzieś kupię bilety na zawody. A jak nie, to spotkam się z zawodnikami w mieście albo hotelu — powiedział Małysz.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 UKfoxnews