NFL
Ujawnili największy problem Igi Świątek. I mówią o nim głośno. “To już standard”
To zmieniło się w ciągu ostatniego roku — mówi wprost o problemie Igi Świątek dziennikarz tenisowy Matthew Roberts w podcaście The Tennis Podcast. Kłopoty Polki w meczach z czołowymi rywalkami są widoczne gołym okiem i coraz częściej ma ona problem z tym, by w jakikolwiek sposób odpowiedzieć na to, co w meczach robią przeciwniczki. — W takich chwilach często wpada w pułapkę — słyszymy. Jaki jest powód tej trudnej sytuacji? Zdaniem dziennikarzy tworzących podcast jedną ze składowych jest nagła zapaść serwisu. Ale jest coś, co może niepokoić kibiców Igi Świątek jeszcze bardziej. I staje się to coraz bardziej oczywiste.
Druzgocące porażki Igi Świątek z Coco Gauff i Belindą Bencic zszokowały świat tenisa. Kibice i eksperci docenili doskonałą formę Amerykanki i Szwajcarki, ale jednocześnie zauważyli, że na korcie widzieliśmy inną Polkę niż do tej pory. W przeszłości potrafiła poradzić sobie nawet wtedy, gdy mecz wymykał się spod jej kontroli, a teraz już w kolejnym spotkaniu z rzędu nie ma żadnego planu B.
Najlepsi tenisiści świata, gdy są w swojej optymalnej formie, znajdują sposób, by “uciec przed burzą”. By coś naprawić. W grze do dwóch wygranych setów jest o to trudniej, ale Aryna Sabalenka potrafi uczynić to częściej, niż udaje się to Idze Świątek. […] Coco Gauff przez lata nie potrafiła ugrać z Polką choćby jednego zwycięstwa. W końcu wywalczyła pierwsze i właśnie wtedy udało jej się odnaleźć przepis na pokonanie Świątek. Teraz gra swój najlepszy tenis, gdy gra właśnie ze Świątek, która obecnie nie ma na to żadnej odpowiedzi — zauważa Matt Law, dziennikarz BBC.
Brak reakcji widać było także podczas spotkania z Belindą Bencic. Szwajcarka przegrała pierwszego seta, ale w drugim już zdeklasowała Świątek, a potem poszła za ciosem. Twórcy The Tennis Podcast zauważają, że w tenisie nie wszystko zależy od jednej ze stron — czasem można przegrać mecz, gdy rywalkom wychodzi absolutnie wszystko. Ale najlepsze na świecie cechuje przecież to, że potrafią odpowiedzieć na postęp rywalki i wznieść się na wyższy poziom.
Tego jednak nie było widać ostatnio u Igi Świątek. I właśnie to jest największym jej kłopotem w ciągu ostatnich miesięcy. Widać to było także w meczu z Jeleną Rybakiną podczas WTA Finals, gdy po pierwszym wygranym secie Polka dała się zdominować.
— To nie tylko fakt, że Coco Gauff i Belinda Bencic zagrały swój najlepszy tenis. Chodzi o coś, co w przypadku tych porażek stało się standardem, jaki obserwujemy już od ostatniego sezonu — powiedział Matt Law. — Wspominasz o standardzie. On jest widoczny, kiedy Świątek gra z innymi rywalkami z czołówki, ale teraz częściej przegrywa te mecze niż je wygrywa, a przecież zawsze potrafiła nad nimi dominować. To coś, co zmieniło się w ciągu ostatniego roku — dodaje Matthew Roberts.
Coraz więcej zawodniczek jest w stanie przycisnąć ją do ściany, postawić pod presją. W takich chwilach Swiątek często wpada w pułapkę podkręcania tempa, uderza szybciej i szybciej, przez co traci kontrolę nad przebiegiem meczu. Widzieliśmy to nawet na mączce w zeszłym roku — dodaje Roberts.
Istotnym czynnikiem braku panowania nad niektórymi meczami jest gorszy poziom serwowania. To ciekawe zwłaszcza dlatego, że w poprzednim roku Świątek przez pewien czas wniosła go na bardzo wysoki poziom i znalazło to natychmiastowe przełożenie w wynikach. Świetnie wprowadzała piłkę do gry podczas Wimbledonu oraz turnieju WTA rangi 1000 w Cincinnati. Obie te imprezy wygrała.
Poziom jej serwisu drastycznie się obniżył, co sprawia, że jest bardzo narażona na odpowiedzi ze strony rywalek. Patrząc technicznie, serwis musi się poprawić i być tam, gdzie był w ostatnie lato, jak w Wimbledonie i Cincinnati — mówi dalej Roberts.
— Wydaje się, że wiele zawodniczek w cyklu WTA zaczyna doganiać poziom Igi Świątek, a dystans pomiędzy nią i Aryną Sabalenką się powiększa. Sabalenka poszła do przodu, podobnie jak inne zawodniczki, doganiając Polkę. Oczywiście nie tak, by dorównać jej niebywałej regularności, dzięki której dalej jest druga w rankingu. Ale wydaje się, że dziś jest więcej zawodniczek, które potrafią pokonać Świątek, niż jeszcze kilka lat temu. To dla niej na pewno ciężkie — twierdzi dziennikarz.
Jednocześnie dziennikarze nie zamykają przed Polką szans na to, by znów dominować w kobiecym tenisie. Ale zauważają też, że fizyczność, jaka kiedyś dawała jej przewagę nad każdą z rywalek podczas wymian, teraz poszła do przodu. Padł też przykład Coco Gauff, która była w stanie dotrzeć nawet do najtrudniejszych piłek, pozostając w wymianie, a ta kończyła się potem najczęściej błędem ze strony Polki.