NFL
Poznajecie go?
Telewizja bywa ulotna, ale „Rolnik szuka żony” to maszyna do produkowania bohaterów, o których pamięta się latami. Niektórzy weszli do tego świata z przytupem, jak Adam Kraśko, który w pierwszej edycji przecierał szlaki. Nie znalazł tam żony, ale stał się symbolem tego, że rolnik może być „nietuzinkowy” i stać się pełnoprawnym celebrytą. To on pokazał, że ten program to coś więcej niż tylko praca w polu przed kamerami. Są jednak historie, które kończą się tam, gdzie powinny – przed ołtarzem. Ania i Grzesiek Bardowscy to absolutny „złoty standard” formatu. Od lat pokazują, że da się zbudować prawdziwe życie, mieć dzieci i jeszcze nieźle na tym zarabiać, budując internetowe imperium. Podobną drogę wybrali Klaudia i Valentyn, którzy udowodnili, że miłość od pierwszego wejrzenia zdarza się też w 2022 roku, a teraz szykują się do najważniejszej roli – rodzicielstwa.
Nie brakuje też silnych kobiet, które wzięły sprawy w swoje ręce. Małgorzata Borysewicz z 4. edycji udowodniła, że rolniczka może być nowoczesna, stylowa i z sukcesem prowadzić media społecznościowe, nie tracąc przy tym kontaktu z ziemią. Znalazła tam Pawła i od lat tworzą duet, który fani po prostu uwielbiają oglądać. Niestety, historia programu ma też swoje ciemne barwy. Krzysztof Pachucki z 12. edycji był postacią, której kibicowali chyba wszyscy. Jego losy splotły się z tragicznie przerwanym szczęściem, co przypomniało widzom, że za kolorowym montażem i sielskimi obrazkami kryją się prawdziwe, ludzkie dramaty. To właśnie te kontrasty sprawiają, że „Rolnik” wciąż trzyma nas przed telewizorami. To już nie jest tylko show, to galeria postaci, które zapisały się w historii polskiej popkultury na dobre.
I to własnie jeden z nich podjął się drastycznej zmiany w swoim życiu
Adam Kraśko nie jest już tym samym mężczyzną, którego poznaliśmy w 2014 roku. Od czasu udziału w programie jego życie przeszło prawdziwą rewolucję. W ciągu ostatnich dwóch lat zrzucił aż 52 kilogramy, zmieniając swoje ciało i styl życia diametralnie. Od 2019 roku pełni funkcję sołtysa w Pasiecznikach Dużych na Podlasiu, a jego życie nabrało tempa zarówno zawodowo, jak i prywatnie. Po wypadku w 2023 roku zainteresował się zdrowym stylem życia, wprowadzając regularny ruch i gimnastykę, a efekty widać gołym okiem.
Adam Kraśko od momentu zakończenia udziału w programie „Rolnik szuka żony” stał się postacią, która wzbudza mieszane emocje – jedni podziwiają jego determinację, inni śledzą każdy krok z nutką sceptycyzmu. Adam w mediach społecznościowych dzieli się nie tylko efektami diety i treningów, ale też fragmentami codzienności, pokazując, jak powoli przekształca swoje życie. Nagłe, mocne zmiany wyglądu zawsze przyciągają uwagę, a w przypadku Adama efekt był wręcz spektakularny.
Choć Adam nie znalazł miłości w „Rolniku”, jego życie po programie jest dowodem na to, że prawdziwa przemiana zaczyna się od samego siebie. Poza prowadzeniem wsi, Kraśko stawia na zdrowy styl życia i regularną aktywność fizyczną. Jego codzienność wypełniają treningi, spacery i dbałość o kondycję. Jednocześnie pozostaje otwarty na nowe znajomości i wyzwania, nie boi się podejmować decyzji, które wcześniej mogłyby wydawać się ryzykowne.
Adam udowadnia, że życie po programie wcale nie musi być nudne – wręcz przeciwnie, może być pełne emocji, przygód i nowych możliwości. Jego ostatnie medialne działania pokazują, że wchodzi w kolejny etap życia, tym razem bardziej osobisty. Udział w programie telewizyjnym i otwarte mówienie o gotowości na nową relację jasno sugerują, że Kraśko nie zamyka się na uczucia i wciąż wierzy w miłość. Po spektakularnej przemianie fizycznej rolnik nie zwalnia tempa i konsekwentnie pokazuje, że zmiana dotyczy nie tylko wyglądu, ale także podejścia do życia. Jego historia jest dowodem na to, że prawdziwa decyzja o zmianie może przynieść efekty, które zaskakują nie tylko jego samego, ale również wszystkich obserwujących jego dalsze losy.
Zmiana wyglądu nie była jedynym impulsem do przewartościowania życia. Kraśko zaczął myśleć o przyszłości w kontekście uczuciowym i coraz bardziej otwiera się na nowe doświadczenia. Niedawno pojawił się w programie „Randka w ciemno”, gdzie poznał 52-letnią Beatę. To spotkanie, choć nie zakończyło się romantycznym finałem, było dla niego ważnym krokiem – pokazało, że odwaga w relacjach międzyludzkich może przynieść cenne lekcje, niezależnie od wyniku.
Każda próba i nowe spotkanie daje mu szansę na naukę, refleksję nad tym, co naprawdę jest dla niego ważne, i pozwala lepiej poznawać siebie w relacjach z innymi. Widać też, że jego podejście do życia ewoluuje – Adam nie boi się otwarcie mówić o emocjach, a jego autentyczność przyciąga uwagę zarówno fanów, jak i mediów.
Na nagraniu udostępnionym przed emisją odcinka „Randki” przyznał:
Oczywiście wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia, takie miłości na pewno się zdarzają. Prawdziwa miłość istnieje, wierzę w to i mam nadzieję, że ta prawdziwa miłość prędzej czy później spotka również i mnie
Jego obecność w mediach staje się formą inspiracji dla tych, którzy również planują zmiany w swoim życiu – zarówno w aspekcie fizycznym, jak i emocjonalnym. Adam pokazuje, że nie warto zamykać się w jednym obrazie, który widzieliśmy w telewizji lata temu, bo życie ma o wiele więcej do zaoferowania, jeśli tylko się je odważy w pełni przeżyć.