NFL
Mocne słowa
Jeśli ktoś myślał, że Marianna Schreiber po rozwodzie z politykiem PiS wybierze spokojne życie, to srodze się pomylił. Ostatnie lata w jej wykonaniu to gotowy scenariusz na telenowelę, w której brakuje tylko napisów końcowych. Wszystko zaczęło się od małżeństwa z Łukaszem Schreiberem, które rozpadło się niemal na oczach całej Polski w marcu 2024 roku. Choć wcześniej uchodzili za zgraną parę, ambicje Marianny i jej występy w mediach najwyraźniej przerosły polityczne ramy męża.
Zamiast jednak wyciągnąć wnioski, Marianna rzuciła się w wir kolejnych, jeszcze bardziej burzliwych relacji. Najpierw był Przemysław Czarnecki, postać równie wyrazista, co kontrowersyjna. To nie był cichy związek – to był festiwal publicznych deklaracji, który zakończył się spektakularną katastrofą. Zamiast wspólnych zdjęć, w mediach pojawiły się oskarżenia o przemoc i dantejskie sceny podczas konferencji prasowych. To, co miało być nowym otwarciem, stało się kolejnym medialnym pożarem, w który zaangażowane zostały nawet służby.
Ostatnim przystankiem w tej uczuciowej karuzeli był Piotr Korczarowski. Ich relacja to klasyczny przykład „to skomplikowane”. Raz się kochali, raz rozstawali, a wszystko to działo się pod czujnym okiem kamer, głównie przy okazji gal freak fightowych. Kulminacja nastąpiła pod koniec 2025 roku, kiedy podczas jednej z konferencji doszło do awantury, po której Marianna ogłosiła definitywne rozstanie.
Dziś Schreiber twierdzi, że do powrotów nie ma już drogi, ale patrząc na jej historię, trudno brać to za pewnik. Marianna zdaje się żyć w ciągłym stanie emocjonalnego alarmu, gdzie każdy partner staje się bohaterem kolejnego dramatu. Dla obserwatorów to tylko kolejna porcja plotek, ale dla samej zainteresowanej to męczący cykl, w którym granica między życiem prywatnym a cyrkiem medialnym już dawno została przekroczona.
Marianna Schreiber ogłosiła powrót do Piotra Korczarowskiego
Związek Marianny Schreiber i Piotra Korczarowskiego to temat, który przez ostatnie miesiące nie schodził z nagłówków. Ich relacja szybko stała się jednym z tych medialnych wątków, gdzie każdy ruch trafiał do sieci, a komentarze nie znikały nawet po tygodniach.
Gdy w 2025 r. Schreiber ogłosiła, że jest w nowym związku, wiele osób od razu zaczęło śledzić każdy szczegół. Piotr Korczarowski, dziennikarz i publicysta związany z prawicowym środowiskiem, pojawił się przy jej boku — i to w chwili, kiedy ona dopiero co zakończyła kolejną trudną relację. Ich wspólne zdjęcia, deklaracje i publiczne gesty szybko wzbudziły zainteresowanie, ale też ostrą reakcję części internautów. W krótkim czasie para stała się jedną z najczęściej komentowanych w polskich mediach.
Jednak po kilku miesiącach Schreiber i Korczarowski ogłosili, że ich drogi się rozchodzą. Oficjalne komunikaty były krótkie i nie pozostawiały złudzeń, że relacja dobiegła końca. Schreiber w relacji na Instagramie podkreśliła:
Rozstaliśmy się z Piotrem ostatecznie, nie będzie już żadnych powrotów ani tym podobnych. Po prostu wyszło po czasie, że patrzymy zupełnie inaczej na rzeczywistość i gdzieś tam te nasze dwa światy nie schodzą się po drodze w jeden, więc uznaliśmy że tak będzie dla nas lepiej, bo po prostu obydwoje momentami ciągnęliśmy się w dół.
W dłuższym nagraniu wyjaśniła, że różnice między nimi są zbyt duże, a ich światy nie schodzą się razem tak, jak powinny.
Po ogłoszeniu rozstania w listopadzie 2025 roku nie było wcale tak, że historia pary ucichła. Wręcz przeciwnie — media i internet przez kilka tygodni żyły ich relacją, bo działo się sporo.
Pojawiały się głośne wymiany zdań w sieci, a Korczarowski przyznawał, że decyzja o rozstaniu była świadoma, ale trudna, i że trudno było całkowicie się odciąć od Schreiber. W odpowiedzi na zadane mu na Instagramie pytanie, wyznał:
Musiałbym kłamać, gdybym przyznał, że to rozstanie w ogólnie mnie nie obeszło. Sam jednak o tym świadomie zdecydowałem i wiem, że nie bylibyśmy razem szczęśliwi
Kulminacją tych tygodni było pojawienie się zarówno Schreiber jak i Korczarowskiego na konferencji Prime MMA. Konferencja przed galą Prime MMA stała się sceną dla spektakularnego wydarzenia. Marianna Schreiber wygłosiła wówczas swoje przemyślenia bezpośrednio do Piotra:
Chciałabym powiedzieć, że zrozumiałam, że nic nie ma znaczenia. Ani pieniądze, ani to, co o nas piszą, ani to, ile razy się rozstaliśmy, tylko ma znaczenie to, co się czuje sercem, i że razem patrzymy w jednym kierunku.
Para pocałowała na oczach dziennikarzy i kamer, a na oficjalnym koncie Prime MMA pojawiło się wideo z opisem:
Wyznania Piotra Korczarowskiego
Po głośnym pocałunku na konferencji, para oficjalnie pokazała, że jest razem. Na Instagramie Korczarowskiego pojawiło się wspólne zdjęcie z obszernym podpisem.
(…) I warto szukać takiej miłości całe życie! A gdy się już na nią trafi nie można zakładać, że będzie idealnie, że będzie jak w bajce. Bóg nie zsyła nam gotowych rozwiązań. Nie zalatwia za nas problemów. On daje nam SZANSĘ, by zasłużyć na to, co dla nas przewidział. Dlatego Bóg kocha człowieka, bo wierzy w nasze dobro. W naszą szczerą chęć przemiany. W to, że gdy odda nam ziarno, nie zmarnujeny go, lecz zasadzimy. Będziemy dbać o nie i walczyć, by wydało owoce. I taka właśnie jest miłość: najcenniejszy dar Boga dla człowieka dający szansę na prawdziwe szczęście i spełnienie. (…)
Nieoczekiwanie pojawił się też wywiad Korczarowskiego u Szalonego Tańculi, który dodał kontekstu do ich historii. Piotr mówił tam wprost:
Ja mam taki przesyt jeśli chodzi o doświadczenia z kobietami. Ja długo miałem konto na Tinderze. Jeździłem z Łodzi do Warszawy, przez parę lat.
Dyskusje w sieci przybrały różne tony — od krytyki po pełne wsparcia komentarze. A co na to sama Marianna?
Jej brak komentarza tylko podsyca ciekawość, internauci snują domysły. W ten sposób powrót pary staje się jeszcze bardziej intrygujący.