NFL
🔴 Po tragicznym wypadku na Rajdzie Nyskim Maciej Krzysik walczy o powrót do zdrowia! Ruszyła zbiórka na kosztowne leczenie 💔
To były chwile grozy, które zmieniły życie Macieja Krzysika na zawsze. W październiku 2025 roku, podczas Rajdu Nyskiego, auto prowadzone przez Artura Sękowskiego wypadło z trasy i stanęło w płomieniach. Kierowca zginął na miejscu, a jego pilot cudem uniknął śmierci — i jak sam mówi “wygrał drugie życie”. Ruszyła zbiórka na jego rehabilitację oraz zakup specjalistycznych protez. Lekarze byli bowiem zmuszeni amputować mu dłonie.
Maciej Krzysik walczy o powrót do zdrowia po wypadku na Rajdzie Nyskim.7
Zobacz zdjęcia
Maciej Krzysik walczy o powrót do zdrowia po wypadku na Rajdzie Nyskim. Foto: siepomaga.pl, Policja Nysa / Materiały policyjne
Wypadek wydarzył się na szóstym odcinku specjalnym imprezy na Opolszczyźnie. Prowadzone przez Sękowskiego BMW E36 w pewnym momencie odbiło się od drzewa i zaczęło się palić. Kierowca nie miał szans — zginął na miejscu. Krzysik przeżył dzięki szybkiej pomocy świadków dramatu.
Na miejsce przyleciał helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który błyskawicznie przetransportował rannego do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu. Potem Krzysik — członek zarządu powiatu nyskiego — trafił do specjalistycznej kliniki leczenia oparzeń w Siemianowicach Śląskich.
Przez długie tygodnie na próżno było wypatrywać informacji o stanie zdrowia ocalonego z wypadku. Po raz pierwszy publicznie zabrał głos w połowie grudnia, korzystając z pomocy przyjaciela Miłosza Raszka — kierowcy rajdowego. W krótkiej wiadomości przyznał, że czeka go długa i żmudna walka o powrót do zdrowia. Okazało się, że w wyniku ciężkich obrażeń lekarze musieli amputować mu obie dłonie. Przeszedł też liczne przeszczepy skóry. Przez półtora miesiąca był w śpiączce farmakologicznej.
Lekarze codziennie walczyli o moje życie i jak się później dowiedziałem, nie dawali mi wielkich szans na przeżycie. Dziś wiem, że wygrałem drugie życie. Niestety, straciłem obie dłonie…
— napisał w poruszającym wpisie.
Dramatyczny apel rajdowca wzruszył setki internautów. Na portalu siepomaga.pl ruszyła zbiórka na rzecz poszkodowanego. W opisie czytamy o skali tragedii: amputowane dłonie, oparzenia 25 proc. ciała, głębokie oparzenia dróg oddechowych, oparzenia termiczne powiek i spojówek. By wrócić do choćby częściowej sprawności, Krzysik potrzebuje aż 850 tys. złotych. W jeden dzień udało się uzbierać już nieco ponad 300 tys. Pieniądze mają pójść na zakup bionicznych protez obu dłoni, liczne operacje plastyczne i rekonstrukcyjne, długą i kosztowną rehabilitację oraz stałe leczenie po ciężkich oparzeniach.
Jedna bioniczna proteza to koszt kilkuset tysięcy złotych. Ja potrzebuję dwóch. To dla mnie i moich bliskich suma nie do udźwignięcia
— nie ukrywa Krzysik.
Daniel Palimąka, starosta powiatu nyskiego, podkreśla, że zbiórka w internecie to dopiero początek. W planach są kolejne wydarzenia charytatywne, z których dochód trafi na leczenie i rehabilitację pilota. Cały region trzyma za niego kciuki i liczy, że dzięki wsparciu ludzi o wielkich sercach uda mu się wrócić do normalności.