NFL
Donald Tusk porównał Owsiaka do Wałęsy. Sprawa wywołała szeroką dyskusję Czytaj więcej: –
Premier w swoim wpisie z 7 stycznia 2026 roku użył bardzo wysokiego rejestru emocjonalnego, sugerując, że współczesna krytyka Jerzego Owsiaka jest kontynuacją walki z fundamentami polskiej wolności. Odwołanie do postaci Lecha Wałęsy miało nadać działalności WOŚP wymiar niemal sakralny, czyniąc z fundacji nienaruszalny symbol narodowy. Tusk wprost zapytał swoich odbiorców, czy pozwolą na „zniszczenie” Orkiestry, co miało na celu skonsolidowanie elektoratu wokół wspólnej wartości w obliczu zewnętrznego zagrożenia.
“Chcą zniszczyć Jerzego Owsiaka i Orkiestrę, tak jak próbowali zniszczyć Lecha Wałęsę i prawdziwą polską solidarność. Chyba na to nie pozwolicie?”
Reakcja użytkowników serwisu X była jednak w dużej mierze negatywna i uderzała w same podstawy narracji premiera. W komentarzach masowo pojawiały się zdjęcia materiałów promocyjnych fundacji z okresu kampanii wyborczej, co miało dowodzić, że WOŚP przestała być organizacją neutralną światopoglądowo. Internauci argumentują, że Jerzy Owsiak, angażując się bezpośrednio w spory polityczne, sam naraził fundację na utratę ochrony wynikającej z jej charytatywnego charakteru, stając się po prostu jedną ze stron konfliktu.
Ważnym elementem dyskusji stało się wskazanie na realne problemy państwa, które zdaniem komentujących są przykrywane „wojną o symbole”. Pod wpisem premiera przytaczano doniesienia o kryzysie na szpitalnych oddziałach ratunkowych oraz zamykanych porodówkach, sugerując, że szef rządu celowo podgrzewa emocje wokół WOŚP, by odwrócić uwagę od niewydolności systemowej resortu zdrowia. Dla wielu odbiorców licytowanie się na historyczne zasługi w obliczu bieżącej zapaści medycyny publicznej zostało uznane za przejaw politycznego cynizmu.
“To już nie działa. Ludzie uodpornili się na Wasz moralny szantaż.” – Komentarz jednego z użytkowników.
Ostatnim wnioskiem płynącym z komentarzy jest stanowczy sprzeciw wobec tzw. szantażu moralnego. Internauci podkreślają, że ani Jerzy Owsiak, ani WOŚP nie powinni cieszyć się statusem „świętych krów”, a każda instytucja obracająca publicznymi środkami i wpływająca na życie społeczne musi podlegać krytyce. Porównanie do Lecha Wałęsy okazało się dla premiera bronią obosieczną – zamiast wywołać powszechny szacunek, przypomniało o dawnych podziałach i sprawiło, że debata o pomocy dzieciom została całkowicie zdominowana przez partyjne animozje.
“Owsiak i WOŚP nie są świętymi krowami. Jeśli ktoś miesza działalność charytatywną z polityką, musi liczyć się z krytyką. Transparentność to obowiązek.”