NFL
Jak dwie krople wody
Anna Przybylska i Jarosław Bieniuk przez lata tworzyli jedną z najbardziej lubianych par w polskim show-biznesie – i doczekali się trójki dzieci: Oliwii, Szymona i Jana. Najmłodszy Jan urodził się w marcu 2011 r., więc gdy aktorka zmarła 5 października 2014 r., był jeszcze malutki – i dziś zna mamę głównie z nagrań, zdjęć oraz wspomnień bliskich.
W ostatnich latach Bieniuk rzadziej bywa “na ściankach”, ale co jakiś czas pokazuje, że rodzina jest dla niego absolutnym priorytetem. Najczęściej są to kadry z codzienności z jasnym przekazem: dzieci rosną, a pamięć o Ani jest w tej rodzinie wciąż żywa.
Tym razem na InstaStory Bieniuka pojawiło się ujęcie z wędrówki – on i Jan na górskim szlaku. Portalowe komentarze szybko poszły w jednym kierunku: “kopia mamy”. I faktycznie, nawet w krótkich relacjach widać, że Jan coraz bardziej upodabnia się do Anny Przybylskiej – podobnie jak jego starszy brat.
To nie pierwszy raz, gdy ojciec pokazuje najmłodszego syna. W czerwcu 2025 r. media obiegł kadr z okazji 14. urodzin Janka, a uwagę zwracało nie tylko to, jak szybko wyrósł, ale też to, że ma już swoje sportowe zajawki. Chłopak – podobnie jak tata – idzie w stronę piłki, z tą różnicą, że ma grać jako bramkarz.
A co u starszego rodzeństwa? Oliwia Bieniuk w ostatnich miesiącach świętowała ważny moment zawodowy: zakończenie edukacji filmowej. Jej tata pojawił się na projekcji filmu dyplomowego i nie krył emocji, pisząc:
“Duma, wzruszenie i ogromna radość!”
Z kolei Szymon – jak podawały portale – planował wyjazd na studia do Amsterdamu i tłumaczył w mediach, że edukacyjne plany zdejmują z niego presję matury:
“Dostałem się już na uczelnię, a tam matura nie jest kluczowa.”
W takich historiach “jedno zdjęcie” często działa mocniej niż cały wywiad. Kadr z gór to niby zwykła relacja ojca z synem, ale w tle jest coś, co polska publiczność pamięta doskonale – ogromna sympatia do Anny Przybylskiej i fakt, że odeszła za wcześnie, zostawiając trójkę dzieci.
To też dlatego każda nowa fotografia dzieci aktorki tak mocno rezonuje w sieci. W komentarzach zwykle pojawia się ten sam motyw: “czas leci”, “Ale podobny do mamy”, “Ania byłaby dumna” – bez hejtu, raczej z nostalgią i ciepłem.
W tle jest jeszcze jeden wątek: Bieniuk, mimo intensywnych życiowych zmian, stara się trzymać kurs na “normalność” i spokój. W wywiadach jego obecna partnerka Zuzanna Pactwa opowiadała o ich codzienności i planach, podkreślając m.in. miejsca, do których wracają:
“Gdynia to nasza baza”.
I niezależnie od tego, jak bardzo media lubią sensację, tym razem najwięcej mówi właśnie brak sensacji – rodzinny spacer, proste ujęcie i jedno skojarzenie, które natychmiast połączyło internautów: Anna Przybylska.