Connect with us

NFL

Potworny wypadek na A2. Nie żyje 19-latek. Samochód trudno było rozpoznać Czytaj więcej:

Published

on

Do tragedii doszło na 36. kilometrze autostrady A2 w kierunku Świecka — w pobliżu zjazdu na węzeł Torzym. Około godziny 10:00 rano służby otrzymały zgłoszenie o poważnym zdarzeniu drogowym z udziałem busa przewożącego sześć osób. Według wstępnych ustaleń, pojazd z nieznanych przyczyn zjechał z drogi i dachował, uderzając w bariery ochronne. 

Na miejscu błyskawicznie pojawiły się jednostki straży pożarnej, policji i ratownictwa medycznego. Lądował także śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który miał pomóc w transporcie najbardziej poszkodowanych do szpitali. Strażacy musieli użyć narzędzi hydraulicznych, by dostać się do dwóch osób znajdujących się wewnątrz pojazdu — ich sytuacja była szczególnie trudna z uwagi na ciężkie uszkodzenia busa. 

Bus został poważnie zniszczony — przebił bariery energochłonne, a jego stalowa konstrukcja została powyginana, co utrudniało ratownikom dostęp do poszkodowanych. Z relacji straży wynika, że usuwanie skutków wypadku było skomplikowane i niebezpieczne, a pojazd wyglądał tak, że trudno było go rozpoznać jako konkretny model czy markę. Ranni byli ewakuowani i przewożeni do szpitali m.in. w Zielonej Górze, Świebodzinie, Sulęcinie oraz Słubicach.

Niestety, życie 19-letniego kierowcy busa zostało przerwane na miejscu wypadku. Młody mężczyzna, mieszkaniec Ostrowa Wielkopolskiego, nie przeżył siły uderzenia i zgon został stwierdzony jeszcze przed przewiezieniem go do szpitala. 

Poza nim w pojeździe znajdowało się pięć innych osób — wszyscy zostali ranni. Jak ustalono, pasażerowie to cztery osoby z Ostrowa Wielkopolskiego oraz dwie z Kalisza, którzy jechali do Niemiec w celu podjęcia pracy. To miało być zwykłe, choć dalekie i wymagające przedsięwzięcie — dla wielu szansa na lepsze życie — które zakończyło się w jednej chwili tragedią. 

Strażacy podkreślali, że stan niektórych rannych był poważny, dlatego podjęto decyzję o transporcie ich do różnych placówek, by zapewnić specjalistyczne leczenie. Służby kontynuowały działania przez wiele godzin, a śledztwo w sprawie przyczyn wypadku prowadzi policja wraz z prokuraturą. 

Policja od pierwszych chwil po zdarzeniu prowadziła intensywne czynności mające na celu wyjaśnienie dokładnych przyczyn tragicznego wypadku na autostradzie A2. Funkcjonariusze zabezpieczyli miejsce zdarzenia, wykonali oględziny rozbitego pojazdu oraz jezdni, a także rozpoczęli przesłuchiwanie świadków. Jak przekazano, bus poruszał się prawym pasem ruchu w kierunku granicy z Niemcami, gdy nagle zjechał z drogi i uderzył w bariery energochłonne, po czym dachował. Na tym etapie śledztwa nie stwierdzono udziału innych pojazdów w zdarzeniu.

Śledczy ustalają, co mogło doprowadzić do utraty panowania nad pojazdem. Pod uwagę brane są m.in. warunki drogowe, ewentualne zmęczenie kierowcy oraz stan techniczny busa. Policja potwierdziła, że 19-letni kierowca posiadał uprawnienia do prowadzenia pojazdu, jednak jego krótki staż za kierownicą może być jednym z elementów analizowanych w toku postępowania. Funkcjonariusze nie wykluczają także nagłego zasłabnięcia lub awarii mechanicznej, jednak na obecnym etapie nie potwierdzono żadnej z tych hipotez.

Kluczowe znaczenie dla dalszego śledztwa będą miały opinie biegłych z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych oraz wyniki badań technicznych pojazdu, który – mimo ogromnych zniszczeń – został zabezpieczony do dalszych analiz. Policja czeka również na możliwość przesłuchania rannych pasażerów, gdy ich stan zdrowia na to pozwoli. Jak podkreślają funkcjonariusze, postępowanie prowadzone jest pod nadzorem prokuratury i ma na celu jednoznaczne ustalenie przyczyn tragedii, która kosztowała życie młodego kierowcy i dramatycznie odmieniła losy pozostałych uczestników podróży.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 UKfoxnews