NFL
Tusk zaoferował pomoc po tragedii w Szwajcarii. Odpowiedź zaskakuje Czytaj więcej:
Wczesnym rankiem 1 stycznia w barze Le Constellation w szwajcarskim kurorcie narciarskim Crans‑Montana wybuchł ogień, który błyskawicznie objął tłum ludzi bawiących się podczas sylwestrowej imprezy. W wyniku pożaru zginęło co najmniej około 40 osób, a 115 zostało rannych, wiele poważnie – w tym cudzoziemcy z różnych krajów Europy.
Lokalne służby zaznaczają, że to jedna z najtragiczniejszych katastrof w historii regionu. Trwa żmudny proces identyfikacji ofiar, a wśród poszkodowanych są osoby w bardzo ciężkim stanie.
Informacje o tragedii szybko dotarły także do Polski. Premier Donald Tusk wyraził głębokie współczucie rodzinom ofiar i zapowiedział gotowość wsparcia.
— „Wyrazy najgłębszego współczucia dla rodzin i bliskich ofiar pożaru w Crans‑Montanie. Szwajcaria i kanton Valais mogą liczyć na polską solidarność” – napisał Tusk w mediach społecznościowych.
Polski rząd zadeklarował, że jest przygotowany przyjąć część rannych, szczególnie tych, którzy wymagają specjalistycznej opieki medycznej, m.in. w zakresie leczenia oparzeń.
Choć Polska zaoferowała pomoc medyczną i gotowość przyjęcia poszkodowanych do polskich szpitali, strona szwajcarska nie skorzystała z tej oferty. Decyzja ta wynikała m.in. z kwestii logistycznych i organizacyjnych, w tym odległości oraz barier językowych.
— „Szwajcarzy odmówili ze względu na dużą odległość i barierę językową” – potwierdziła przedstawicielka jednego z polskich ośrodków medycznych zaangażowanych w pomoc.
Pomimo odmowy, polskie placówki pozostają w gotowości, a pomoc może zostać udzielona, jeśli Szwajcaria zmieni swoją decyzję.