NFL
“Chwila pijanej radości dla was…”
Małgorzata Ostrowska opublikowała poruszające nagranie z sylwestra. Zamiast świętować, ukryła się w piwnicy ze swoim psem, który wpadł w panikę z powodu fajerwerków. Tragiczne okoliczności końcówki roku tylko pogłębiły dramat artystki.
Zamiast koncertów i zabawy, Małgorzata Ostrowska spędziła sylwestra w piwnicy, by ukoić przerażonego psa. Fela, mimo leków uspokajających, drżała ze strachu przed fajerwerkami – nagranie artystki poruszyło tysiące internautów.
Dramatyczny sylwester Małgorzaty Ostrowskiej
Zamiast świętowania i występów na scenie, Małgorzata Ostrowska spędziła noc sylwestrową w piwnicy swojego domu. Powodem była reakcja jej ukochanego psa, Feli, na wybuchy fajerwerków. Mimo wcześniejszego podania środków uspokajających, zwierzę nie mogło dojść do siebie, drżąc ze strachu.
Artystka zdecydowała się udostępnić na Instagramie nagranie, na którym widać zasłoniętą kocem Felę. W komentarzu do wideo napisała: “Chwila pijanej radości dla was, a to jest ta sama chwila dla mojej Feli (już po środkach uspokajających). Oczywiście, przywitaliśmy Nowy Rok w piwnicy, bo tam najciszej. I tak nie widzicie jej dygotu pod tym przykryciem.”
Nagranie opublikowane przez Małgorzatę Ostrowską natychmiast wywołało falę poruszenia wśród jej fanów. Internauci byli wzruszeni i jednocześnie wstrząśnięci stanem emocjonalnym czworonoga. Wielu z nich w komentarzach podkreślało, że doskonale rozumie sytuację, ponieważ ich zwierzęta również bardzo źle znoszą sylwestrowe hałasy.
Wśród komentarzy pojawiały się słowa: “Nie strzelam, kocham zwierzaki”, “Bidulka, mam nadzieję że już ok. Spokojnego świętowania”, “To straszne, że ludzie nie myślą”, “Okropieństwo”, “Serce mi pęka”.
Nagranie podkreśliło problem corocznych sylwestrowych wybuchów i ich destrukcyjnego wpływu na domowe zwierzęta. Małgorzata Ostrowska, publikując film, dołączyła do grona osób apelujących o sylwester bez fajerwerków, choć sama w poście nie wypowiedziała takiego postulatu wprost.
Sylwester 2025 był dla Małgorzaty Ostrowskiej wyjątkowo trudny nie tylko z powodu stanu jej psa. Na początku grudnia artystka pochowała swojego wieloletniego partnera, Jacka Gulczyńskiego, który przebywał wcześniej w poznańskim hospicjum. Para była razem ponad 40 lat, znali się od lat 80. XX wieku.
Wcześniej wokalistka dzieliła się w mediach społecznościowych przygotowaniami do świąt Bożego Narodzenia, zaznaczając, że będą to pierwsze święta bez ukochanego męża. Sama mówiła, że mimo przygotowywania tradycyjnych potraw, trudno mówić o radosnym czasie.