NFL
Tragedia w Ziębicach: otwarte rogatki i dramatyczne skutki. Śledczy badają przyczyny wypadku, który zmienił życie małej Michalinki.
Szukaj w serwisie…
Szukaj
Wydarzenia
Polska
Wrocław
Przygnębiający rozmiar tragedii na przejeździe kolejowym w Ziębicach. Nowe fakty
Misia została sierotą. Jej rodzice zginęli na przejeździe. Przygnębiająca tragedia w Ziębicach
Maja Fenrych
Maja Fenrych
Dziennikarka działu Wydarzenia Fakt
Data utworzenia: 1 stycznia 2026, 13:51.
Udostępnij
Rozmiar tej tragedii trudno jest objąć myślami. Na przejeździe kolejowym w Ziębicach (woj. dolnośląskie) osobowa kia została zmiażdżona przez pociąg. Już wiadomo, że w chwili wypadku rogatki były otwarte. Trwa ustalanie, dlaczego tak się stało. W aucie zginęli rodzice małej Michalinki. “Fakt” ustalił, że dokładnie miesiąc przed strasznym wypadkiem dziewczynka świętowała swoje drugie urodziny. Para została pochowana 30 grudnia. W sieci pojawiły się przejmujące wpisy bliskich zmarłych 31-latków. “Ostatnie pożegnanie Iwonki i Krystiana, brak mi słów, by móc opisać tę tragedię…” — napisał w sieci chrzestny Michalinki.
Pani Iwona i pan Krystian zginęli w tragicznym wypadku na przejeździe kolejowym w Ziębicach. Osierocili dwuletnią córeczkę Michalinkę. 15
Zobacz zdjęcia
Pani Iwona i pan Krystian zginęli w tragicznym wypadku na przejeździe kolejowym w Ziębicach. Osierocili dwuletnią córeczkę Michalinkę. Foto: – / Facebook
Do tej tragedii doszło 21 grudnia w Ziębicach. Pod pociąg osobowy relacji Praga-Gdynia Główna wjechała osobowa kia, w której jechała para 31-latków.
Kiedy ratownicy przybyli do Ziębic, zastali straszny widok. Osobówka była wręcz zmiażdżona, a we wraku auta znaleziono ciała kobiety i mężczyzny.
— Na miejscu zginęły dwie osoby. To kobieta i mężczyzna w wieku 31 lat. Byli mieszkańcami powiatu ząbkowickiego — przekazywała “Faktowi” tuż po wypadku podkom. Katarzyna Mazurek z policji w Ząbkowicach Śląskich.
Fakt” ustalił, że oboje byli mieszkańcami Ziębic. Osierocili 2-letnią córeczkę. — Z naszych informacji wynika, że dziecko to było w tym czasie pod opieką babci — mówił “Faktowi” prok. Mariusz Pindera, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy. Szczegółowe okoliczności tego dramatu ustalają śledczy.
Prokuratura Rejonowa w Ząbkowicach Śląskich prowadzi postępowanie w tej sprawie. Wstępnie jest ono kwalifikowane jako nieumyślne sprowadzenie katastrofy kolejowej. We wtorek, 23 grudnia, planowana jest sekcja zwłok ofiar. Na miejscu zdarzenia wykonano szereg czynności. Możemy powiedzieć, że maszynista był trzeźwy — powiedział “Faktowi” prok. Mariusz Pindera.
Wyjaśniamy kwestie działania sygnalizacji, tam są pewne wątpliwości, więc zabezpieczone zostały wszystkie nagrania z lokomotywy oraz pojazdów, które były w pobliżu. Są dwa lub trzy nagrania, które będą przedmiotem oględzin. Ustalamy osoby, które były świadkami tego zdarzenia. To na razie wstępny etap. Odrębne postępowanie w tej sprawie będzie prowadziła też komisja kolejowa, która też ma ustalić przyczyny tego wypadku
— dodawał pan prokurator w rozmowie z “Faktem”.
Niedługo potem okazało się, że rogatki na tym przejeździe były otwarte. Mówiła o tym rzeczniczka PKP PLK. Dlaczego się nie zamknęły? Ustala to specjalna komisja kolejowa