Connect with us

NFL

Ten występ przejdzie do histori Torunia

Published

on

Wybór Torunia na miejsce tegorocznej fety to strzał w dziesiątkę, choć trzeba przyznać, że Polsat nie bierze jeńców, jeśli chodzi o rozmach. Na Rynku Staromiejskim szykuje się gigantyczna domówka, która ma szansę przebić ubiegłoroczne wyniki oglądalności, kiedy to przed telewizorami zasiadło ponad 3 miliony Polaków. Tym razem na scenie zobaczymy totalny miszmasz pokoleniowy, co jest sprytnym ruchem, bo przyciągnie zarówno fanów klasyki, jak i dzieciaki wpatrzone w smartfony. Obok legend pokroju

Jeśli planujecie pojawić się w Toruniu osobiście, warto wziąć pod uwagę kwestie logistyczne, bo miasto spodziewa się oblężenia. Choć wstęp na plac jest darmowy, to liczba miejsc jest mocno ograniczona – na teren imprezy wejdzie maksymalnie 10 tysięcy osób, więc zasada „kto pierwszy, ten lepszy” będzie tu kluczowa. Start transmisji zaplanowano na godzinę 19:45, ale bramki zostaną otwarte znacznie wcześniej, a służby porządkowe będą skrupulatnie sprawdzać każdego wchodzącego. Miasto podeszło do tematu praktycznie i od godziny 16:00 uruchamia darmową komunikację miejską, co jest wybawieniem, biorąc pod uwagę, że znalezienie wolnego kawałka krawężnika na starówce graniczy z cudem, mimo przygotowania 5 tysięcy miejsc postojowych. 

Całe show pociągnie aż ośmioro prowadzących, w tym niezawodny Krzysztof Ibisz i Paulina Sykut-Jeżyna, którzy będą dwoić się i troić, by utrzymać tempo imprezy aż do 00:30. Dla tych, którzy zostają w domach, to okazja, by zobaczyć, jak Toruń radzi sobie w roli sylwestrowej stolicy Polski, a dla mieszkańców regionu – ostatnia szansa na darmowy koncert tylu gwiazd w jednym miejscu. Warto jednak pamiętać o ciepłych butach i cierpliwości, bo przy takim zagęszczeniu fanów i gwiazd, emocje na rynku na pewno sięgną zenitu jeszcze przed finałowym odliczaniem do 2026 roku.

Skolim, samozwańczy „król latino”, po raz kolejny udowodnił, że na jego koncertach może wydarzyć się absolutnie wszystko. Tym razem jednak to nie jego klatka piersiowa czy śnieżnobiały uśmiech skradły show, a pewna sytuacja podczas wykonywania hitu „Dziewczyno piękna”. Jak wiadomo, w oryginale towarzyszy mu tam Cleo, ale że wokalistki akurat nie było pod ręką, ekipa postanowiła poradzić sobie w dość partyzancki sposób.

Zamiast puścić brakujące partie z taśmy, co w tej branży jest przecież standardem, do mikrofonu dorwał się gitarzysta zespołu. Efekt? Trudno to opisać inaczej niż jako muzyczny surrealizm. Muzyk postanowił bowiem zaśpiewać kwestie Cleo wysokim, wręcz piskliwym głosem, co błyskawicznie zamieniło radiowy hit w coś na kształt parodii z TikToka.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 UKfoxnews