NFL
“Gdy podczas igrzysk w Barcelonie usłyszałam, że Waldek zdobył 13. medal dla polskiej ekipy, przeszły mnie ciarki. I widać trzynastka towarzyszyła synowi do samego końca. Mieszkaliśmy w lokalu numer 13, a Waldek zginął w piątek 13 listopada”
Liczba 13 mnie przeraża. Gdy podczas igrzysk w Barcelonie usłyszałam, że Waldek zdobył 13. medal dla polskiej ekipy, przeszły mnie ciarki. I widać trzynastka towarzyszyła synowi do samego końca. Mieszkaliśmy w lokalu numer 13, a Waldek zginął w piątek 13 listopada – wspomina z bólem matka niezwykłego olimpijczyka, Waldemara Malaka.
Mam nagraną kasetę z miejsca wypadku i z pogrzebu. Czasami myślę jednak, że Waldek wyjechał tylko na kolejny obóz – wszak do jego nieobecności w domu byłam przyzwyczajona – i niedługo wróci” – zwierzała się przygnębiona Zofia Malak “Dziennikowi Bałtyckiemu” w styczniu 1993 roku, gdy jej syn zwyciężył w plebiscycie na najlepszego sportowca województwa gdańskiego w 1992 roku. Waldemar Malak, wielka nadzieja polskiego sportu, nie żył już od dwóch miesięcy. 22-letni utalentowany sztangista, brązowy medalista olimpijski z Barcelony, zginął tragicznie.