NFL
Wokół jego tajemniczej śmierci pojawia się wiele pytań ➡
Do ogromnej tragedii doszło w Rosji. Nie żyje Lionel Adams, były piłkarz m.in. CSKA Moskwa. Jego ciało zostało znalezione pod wieżowcem w Zwenigorodzie. 31-latek miał wypaść z okna. Wokół jego tajemniczej śmierci pojawia się wiele pytań, w szczególności, że kilka dni temu Rosjanin został postrzelony na tle rasistowskim.
Adams był z pochodzenia Nigeryjczykiem, lecz urodził się już w Rosji. Kiedy miał 5 lat jego ojciec porzucił rodzinę, która mierzyła się z biedą. Piłkarz grał w wielu krajach, a ostatnio występował w Ałdze Biszkek z Kirgistanu.
1 stycznia kontrakt Adamsa z kirgiskim klubem wygasł i piłkarz wrócił do Rosji w poszukiwaniu nowego zespołu, lecz tragicznie zmarł. Został znaleziony pod wieżowcem w Zwenigorodzie, w obwodzie moskiewskim. Odwiedzał tam swojego kolegę Timura Magomedowa. Z informacji mediów wynika, że 31-letni środkowy obrońca wypadł z okna
Dokładne szczegóły śmierci nie są jeszcze znane. Z medialnych doniesień wynika, że matka byłego gracza m.in. CSKA Moskwa uważa, że jej syn został zamordowany ze względu na kolor skóry. Natomiast znajomi twierdzą, że Adams popełnił samobójstwo po tym, jak ktoś nie odwzajemnił jego uczuć. Matka ma się z tym nie zgadzać, tłumacząc to faktem, że 31-latek nigdy nie miał dziewczyny.
Dziwne zachowanie Adamsa tuż przed śmiercią
Kilka dni przed śmiercią Adams przebywał w szpitalu. Został postrzelony, a atak miał podłoże rasistowskie. Jednak, kiedy chciała odwiedzić go rodzina, Adams miał uciec z placówki. Wiadomo jednak, że dzień przed śmiercią kontaktował się z szefem działu wartości rynkowej portalu Transfermarkt Artiomem Zawodnikiem. Jak przekazuje portal Championat, piłkarz chciał wymusić zmianę jego statusu na stronie, na której widniała informacja, że jest kontuzjowany.
Dzień dobry, jestem Lionel Adams. Proszę usunąć tę sekcję z mojego profilu, ponieważ podane informacje są nieprawdziwe. Trenuję i czuję się dobrze” — miał przekazać Zawodnikowi.
Ten sam portal ujawnił także ostatnią rozmowę Adamsa ze swoim agentem Jewgienijem Draganowem. Można z niej wyczytać, że 31-latek był zdesperowany i za wszelką cenę chciał dołączyć do jakiejkolwiek drużyny.
Możecie porozmawiać za mnie z jakimiś drużynami? Może coś w Azji, nie wiem. Proszę, pomóżcie. Bo teraz, w takiej sytuacji, trzeba jakoś się z tego wykaraskać, cholera. Naprawdę trzeba znaleźć drużynę — mówił Adams w wiadomości głosowej.
— Pieniądze nie mają nawet znaczenia. Będziecie mieli z tego korzyść. Po prostu trzeba się z tego naprawdę wykaraskać. Moje statystyki i tak nie były zbyt dobre, a potem jeszcze to g***o… Po prostu muszę dostać się do jakiejś drużyny, po prostu zacząć grać. Ze zdrowiem wszystko w porządku — kontynuował.
Kondolencje rodzinie przekazał już jego były klub CSKA Moskwa.