NFL
Poseł PiS zaczął uciekać przed TVP. Dantejskie sceny uchwycone na filmie
Jedno krótkie nagranie z Sejmu wystarczyło, by polityczna ucieczka zamieniła się w medialną burzę. Były minister rolnictwa i poseł PiS Robert Telus próbował uniknąć pytań dziennikarki TVP Info Justyny Dobrosz-Oracz. Przyspieszył kroku na schodach, a kilka sekund później doszło do niezręcznej sceny, która momentalnie obiegła media społecznościowe.
Nagranie pokazuje moment, w którym Justyna Dobrosz-Oracz próbuje uzyskać komentarz od Roberta Telusa w sprawie kontrowersyjnej sprzedaży działki pod Centralny Port Komunikacyjny. Poseł nie reaguje na pytania, nie zatrzymuje się i wyraźnie przyspiesza, schodząc po sejmowych schodach.
Dziennikarka idzie za nim i głośno zwraca się do polityka:
– Panie pośle, panie ministrze Telus, niech pan nie udaje, że pan nie słyszy.
Cała sytuacja rozgrywa się w przestrzeni publicznej, podczas wykonywania obowiązków dziennikarskich. Kamera rejestruje kolejne sekundy, w których napięcie wyraźnie rośnie.
W pewnym momencie, na końcowych stopniach schodów, Robert Telus traci równowagę. Przy szybkim marszu zachwiał się i przypadkowo trącił stojącą obok kobietę. Nie wygląda to na celowe działanie, raczej na efekt pośpiechu i nerwowości. Polityk odzyskuje równowagę i idzie dalej, nadal unikając rozmowy.
To właśnie ten fragment nagrania stał się kluczowy. Wideo niemal natychmiast trafiło do sieci, a dziennikarka opublikowała je z krótkim, mocnym komentarzem, że były minister PiS „wpadł na kobietę”. Ten opis wywołał lawinę reakcji, udostępnień i emocjonalnych komentarzy.
Nagranie nie pojawiło się w próżni. Pytania dotyczyły sprawy, która od miesięcy ciąży na byłym ministrze. Chodzi o sprzedaż 160-hektarowej działki w miejscowości Zabłotnia firmie Dawtona. Teren ma kluczowe znaczenie, ponieważ przez jego obszar planowany jest przebieg linii kolei dużych prędkości do lotniska Centralnego Portu Komunikacyjnego.
Właśnie w związku z tą decyzją Robert Telus oraz poseł Rafał Romanowski zostali zawieszeni w prawach członków Prawa i Sprawiedliwości. Decyzję podjął Jarosław Kaczyński, a sprawa od tamtej pory budzi duże emocje wewnątrz partii i w mediach.
Po chwili dziennikarce udało się zatrzymać Roberta Telusa i zadać pytanie wprost o jego status w PiS. Polityk potwierdził, że nadal pozostaje zawieszony.
– Tak, jestem zawieszony. Byłem przesłuchiwany, czekam na decyzję i jestem dobrej myśli – odpowiedział krótko, po czym zakończył rozmowę.