NFL
Nie tego się wszyscy spodziewali
Służby wparowały do studia TV Republika. Dziennikarze właśnie ujawnili, co się stało
Końcówka maja 2025 roku. Kampania wyborcza dobiegała końca, w powietrzu wisiała już cisza wyborcza. Wtedy do nieużywanego od miesięcy studia, z którego wcześniej nadawała Telewizja Republika, wkroczyli funkcjonariusze Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Na antenie stacji wybuchła burza. Padły oskarżenia o ingerencję w wolne media i polityczne naciski. Dziś wiadomo, że powód akcji był zupełnie inny.
Służby dementują: to nie miało nic wspólnego z telewizją
Jeszcze tego samego dnia ABW zaczęła studzić emocje. W oficjalnych komunikatach podkreślano, że czynności prowadzone w warszawskiej dzielnicy Włochy nie dotyczyły ani Telewizji Republika, ani kampanii wyborczej, ani żadnej działalności medialnej.
Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych zaznaczył, że miejsce było objęte działaniami wyłącznie z powodów operacyjnych, a fakt, że wcześniej mieściło się tam studio telewizyjne, nie miał żadnego znaczenia.
Trop prowadził do USA. W tle zamach w Palm Springs
Jak ustalili dziennikarze Radio Zet, prawdziwy powód interwencji był elementem międzynarodowego śledztwa antyterrorystycznego. Chodziło o zamach, do którego doszło 17 maja w Palm Springs w USA.
W ataku cztery osoby zostały ranne, a zamachowiec Guy Edward Barktus zginął na miejscu. Amerykańskie służby przekazały partnerom informacje, że w Polsce może przebywać osoba podejrzewana o współpracę z zamachowcem.
Tym tropem był Daniel Park.
Daniel Park namierzony w Warszawie