NFL
Sędzia ukarana po tym, co zrobiła 15-letniej polskiej gwieździe ❗ 👉
Po blisko dwóch latach sprawa okradzenia Liliany Lewińskiej z kwalifikacji na igrzyska olimpijskie w Paryżu dobiegła końca. W środę Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu w Lozannie potwierdził wyrok w sprawie sędzi Evangelii Trikomiti, która manipulowała wynikami mistrzostw Europy w taki sposób, by na igrzyska pojechała urodzona w Rosji a reprezentująca Cypr Vera Tugolukova. Czeka ją teraz długie zawieszenie.
Podczas rozgrywanych w 2024 r. w Budapeszcie mistrzostw Europy w gimnastyce artystycznej 15-letnia wówczas Lewińska była jedną z głównych kandydatek do wywalczenia jedynej dostępnej podczas tych zawodów kwalifikacji olimpijskiej. Polka z uwagi na zbyt młody wiek nie mogła wziąć udziału w mistrzostwach świata, które były główną imprezą kwalifikacyjną do igrzysk.
Podwójna mistrzyni świata juniorek w Budapeszcie zaprezentowała się znakomicie, ale sędziowie wyżej oceniali układy prezentowane przez urodzoną w Rosji, a reprezentującą Cypr Verę Tugolukovą. I to mimo faktu, że ta popełniała rażące błędy, takie jak zachwiania czy upuszczenie przyrządu.
Sędzią Supervisior, której zadaniem było nadzorowanie pracy sędziów, była w Budapeszcie Cypryjka Evangelia Trikomiti. Jej córka zasiadała natomiast w komisji sędziowskiej. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że Tugolukova trenowała w tamtym czasie w klubie, w którego nazwie figurowało nazwisko obu pań.
— Sędziowie przyznają noty składające się z kilku komponentów, a superior jury ma prawo ich zablokowania. Ten blok miał być formą nadzoru, możliwością korekty sędziów, gdy np. występuje duża rozbieżność między nimi. A tutaj wydarzyła się taka sytuacja, że pierwszego dnia w przypadku Liliany w pierwszym układzie zablokowano wszystkie komponenty, a w drugim układzie prawie wszystkie. Straciła na tym w sumie trzy punkty – tłumaczył w rozmowie z Jakubem Wojczyńskim Leszek Blanik, prezes Polskiego Związku Gimnastycznego (czytaj więcej).
Mimo protestów, które Polacy składali już w trakcie zawodów, oceny nie zostały zmienione, a co za tym idzie Lewińska nie znalazła się wśród 24 zawodniczek, które wywalczyły kwalifikację olimpijską.
Teraz, po niemal dwóch latach, sprawa ma swój oficjalny koniec. Sąd Arbitrażowy do spraw Sportu w Lozannie potwierdził, że Trikomiti dopuściła się manipulacji wynikami podczas mistrzostw Europy w 2024 r.
Jednocześnie CAS utrzymał wcześniejszą decyzję Rady Etyki Gimnastycznej, która postanowiła ukarać Cypryjkę czteroletnią dyskwalifikacją i odebraniem licencji sędziowskiej. “Postępowanie dyscyplinarne wszczęto po obszernym i niezależnym dochodzeniu przeprowadzonym po licznych zarzutach manipulowania wynikami, pochodzącymi z różnych źródeł” – czytamy na stronie rady.
Co warte podkreślenia, postępowanie nie miało na celu skorygowania wyników mistrzostw Europy, które pozostaną bez zmian.