NFL
To zaskoczyło wszystkich
Gala Mistrzów Sportu to ten jeden moment w roku, kiedy nasi najlepsi zawodnicy zamieniają dresy na garnitury, a na ściankach lśnią suknie wieczorowe zamiast potu. Plebiscyt „Przeglądu Sportowego” ma już ponad stuletnią tradycję i wciąż pozostaje najbardziej prestiżowym rankingiem w kraju. Dlaczego? Bo tutaj nie decyduje tylko suchy wynik czy sędziowska nota, ale głosy kibiców, którzy przez całe miesiące zarywali noce przed telewizorami.
Najważniejszym punktem wieczoru jest oczywiście ogłoszenie nazwiska Sportowca Roku. Spis zwycięzców z poprzednich lat czyta się jak kronikę polskich sukcesów – od dawnych mistrzów olimpijskich po dzisiejsze gwiazdy światowych stadionów. Dla wielu zawodników ta statuetka to coś więcej niż metalowa figura; to dowód na to, że te wszystkie treningi o świcie i wyrzeczenia miały sens.
Na ostatniej gali oczy wszystkich zwrócone były jednak nie tylko na wyniki, ale i na gości. Sporo emocji wzbudziła Otylia Jędrzejczak, która zaliczyła stylowy powrót na salony, zaskakując formą i nowym wizerunkiem. Z kolei Kuba Błaszczykowski, pojawiając się z żoną Agatą, przypomniał wszystkim, że za wielkim sukcesem sportowym prawie zawsze stoi rodzinne wsparcie. To właśnie takie obrazki sprawiają, że Gala jest czymś więcej niż sztywnym bankietem – to okazja, by zobaczyć mistrzów z ich bardziej prywatnej, ludzkiej strony.
Całe wydarzenie to przede wszystkim święto dyscypliny i pasji. Sportowcy na scenie dają młodym ludziom prosty przekład: ciężka praca naprawdę przynosi efekty. Choć na co dzień żyjemy wynikami i tabelami, tego jednego wieczoru rywalizacja ustępuje miejsca szacunkowi. Bez zbędnego patosu, za to z dumą z reprezentowania biało-czerwonych barw. To po prostu najważniejsza noc polskiego sportu, która co roku udowadnia, że jako kibice potrafimy się zjednoczyć wokół wspólnych bohaterów.
Jednym z gości był koszykarz Mateusz Ponitka z żoną Dorotą Trojanowską
Mateusz Ponitka na Gali Mistrzów Sportu
Gala Mistrzów Sportu to jedna z tych nielicznych okazji, kiedy nasi najlepsi atleci zamieniają dresy i boiskowy pot na smokingi i luksusowe tkaniny. Wśród tłumu gwiazd, które pojawiły się na czerwonym dywanie, nie dało się przeoczyć Mateusza Ponitki. Kapitan naszej reprezentacji w koszykówce tym razem nie musiał walczyć pod koszem, a jedynie o miano najlepiej ubranego faceta na sali. Postawił na sprawdzoną klasykę – granatowy garnitur i białą koszulę. To taki zestaw, w którym trudno o wpadkę, a wzorzysty krawat dodał całości odrobinę luzu, żeby nie było zbyt sztywno.
Jednak, jak to często bywa na takich imprezach, sportowiec był tylko tłem dla swojej żony. Dorota Trojanowska skradła show, pojawiając się w sukni w kolorze głębokiej czekolady. Wybór tego odcienia był strzałem w dziesiątkę – na tle wszechobecnych czerni i czerwieni wyglądał świeżo i bardzo elegancko. Kreacja była wysadzana błyszczącymi cyrkoniami, które w świetle fleszy robiły niesamowitą robotę. Do tego mocniejszy makijaż, dopracowana fryzura i mała torebka do ręki. Całość wyglądała spójnie, bez niepotrzebnego przeładowania dodatkami.
To miła odmiana widzieć ich w takim wydaniu. Na co dzień kojarzymy Ponitkę z ogromnym wysiłkiem i walką o każdy punkt, a tutaj dostaliśmy obrazek pary, która po prostu świetnie czuje się w świecie wielkiej elegancji. Wyglądali na zrelaksowanych i pewnych siebie, co jest chyba najważniejszym elementem każdej stylizacji. Bez zbędnego kombinowania i szukania kontrowersji, udowodnili, że klasyczny szyk wciąż broni się najlepiej.
Ale tak naprawdę nie to przykuwa uwagę.
Kim jest żona Mateusza Ponitki?
Świat sportu i modelingu często się przenika, ale historia Mateusza Ponitki i Doroty Trojanowskiej to coś więcej niż tylko kolejny romans z pierwszych stron gazet. Choć dziś tworzą jedną z najbardziej zgranych par w polskim sporcie, niewielu pamięta, że żona koszykarza ma za sobą intensywną przygodę z telewizją. Dorota w 2011 roku była jedną z faworytek drugiej edycji „Top Model”. Szła przez program jak burza, odpadając rzutem na taśmę tuż przed wyjazdem na prestiżowy tydzień mody w Paryżu.
Po programie nie została jednak „celebrytką na pełen etat”. Przez jakiś czas pracowała jako modelka, brała udział w sesjach, ale ostatecznie postawiła na zupełnie inny model życia. Świadomie usunęła się w cień, rezygnując z błysków fleszy na rzecz prywatności. To rzadkość w branży, gdzie po udziale w reality show zazwyczaj walczy się o każdą minutę uwagi.
Para wzięła ślub w 2019 roku i choć o samej uroczystości media sporo pisały, to małżonkowie szybko wrócili do swojej strategii milczenia. W 2022 roku na świat przyszła ich córka, co jeszcze mocniej scementowało ich relację. Dorota wychowuje też starszego syna, który towarzyszył jej jeszcze w czasach, gdy stawiała pierwsze kroki na wybiegu przed kamerami TVN.
Dziś Ponitka i Trojanowska to duet, który konsekwentnie chroni swoje życie prywatne. Nie znajdziecie u nich codziennych relacji z domowego zacisza ani publicznego prania brudów. Pokazują tylko tyle, ile sami uznają za stosowne, udowadniając, że można być „gorącą parą” show-biznesu, nie sprzedając przy tym każdego skrawka swojej intymności. To prosty, ale skuteczny sposób na normalność w świecie, który o tej normalności często zapomina.
g