NFL
Szalone pieniądze dla Barcelony! 💰💰 ➡️
FC Barcelona wraca z Bliskiego Wschodu nie tylko z trofeum, ale i z workami pieniędzy. Po zwycięstwie 3:2 nad Realem Madryt w finale Superpucharu Hiszpanii, piłkarze Hansiego Flicka – z Robertem Lewandowskim na czele – mogą mówić o prawdziwej saudyjskiej fortunie. Te sumy są wręcz niebotyczne!
Turniej rozgrywany w Arabii Saudyjskiej to finansowa żyła złota dla hiszpańskiej federacji i największych klubów. Sama RFEF inkasuje za przeniesienie Superpucharu na Półwysep Arabski około 51 mln euro, z czego znaczna część trafia do uczestników. Najwięcej – jak zwykle – do gigantów.
Barcelona i Real Madryt otrzymały po około 6 mln euro już za sam udział w turnieju. To kwoty nieporównywalne z premiami dla pozostałych zespołów. Atletico Madryt i Athletic Club musiały zadowolić się znacznie mniejszymi wpływami, choć też można im pozazdrościć.
Zwycięstwo w finale oznaczało jednak dla Barcy kolejną saudyjską premię. Triumfator Superpucharu zgarnął dodatkowe 2 mln euro, co łącznie dało Dumie Katalonii około 8 mln euro zarobku za kilka dni gry w Arabii Saudyjskiej. Real Madryt, jako finalista, dołożył do swojej puli 1,4–1,5 mln euro, kończąc turniej z kwotą około 7,4–7,5 mln euro.
Dla porównania – Atletico i Athletic, które odpadły w półfinałach, podzieliły się łącznie sumą rzędu 2–3 mln euro, uwzględniając premie startowe i bonusy. Arabia Saudyjska po raz kolejny pokazała, że nie żałuje pieniędzy na futbol. Nie ma wątpliwości, że Hiszpanom bardziej opłaca się zorganizować rozgrywki Superpucharu na Bliskim Wschodzie niż na własnym terenie.