Connect with us

NFL

Tego Stoch nie ukrył przed kamerami. Puściły nerwy, natychmiast przybiegła żona

Published

on

Niedzielny konkurs w Zakopanem przyniósł fanom polskich skoków sportowe emocje i wzruszenie. Kamil Stoch po raz ostatni pojawił się na Wielkiej Krokwi, a jego reakcja po skoku poruszyła wszystkich obecnych. Mistrz Polski nie ukrywał uczuć ani przed kamerami, ani przed własną rodziną.

Ostatni weekend Kamila Stocha w Zakopanem
Wzruszenie i emocje po ostatnim skoku
Hymn Polski a capella i pożegnanie z kibicami

Kamila Stocha na Wielkiej Krokwi powitało morze biało-czerwonych flag i doping tysięcy kibiców, którzy od lat towarzyszą jego karierze. Choć wyniki polskich skoczków były zróżnicowane – w I serii najlepiej wypadł Wąsek z 129 m, a Stoch zakończył zawody na 42. miejscu z 119,5 m, co nie pozwoliło mu awansować do drugiej serii – to emocje wśród fanów i samego mistrza były ogromne. Niedzielny konkurs miał szczególne znaczenie dla Stocha, bo to właśnie tutaj żegnał się z „domowym” stadionem, w którym odnosił największe sukcesy.

Tuż po oddaniu swojego ostatniego skoku Stoch nie krył łez. W strefie dla zawodników czułą obecnością wspierała go żona, Ewa Bilan-Stoch. W rozmowie z Eurosportem mistrz przyznał:

– Sportowo byłem dętką. Ani technicznie, ani fizycznie… Miałem dotrwać do tego momentu, jak przychodzi 90 tysięcy ludzi, z którymi mogę się pożegnać. Nieważne, jakim skokiem. Mogłem pomachać do nich i się ukłonić. To było najważniejsze.

Emocje wzięły górę również w innych momentach dnia. Stoch tłumaczył, że presja związana z ostatnim występem w Zakopanem była ogromna, a noc poprzedzająca zawody była dla niego koszmarem.

– Nie mogłem zasnąć z kilku powodów. Pierwszy, sportowo jestem na kiepskim poziomie. Nie na takim, na jakim chciałbym być tutaj. Chciałbym oddać te skoki w ostatni weekend. Marzenia spełzły na niczym. Nie mogłem wykonać najprostszej rzeczy, mimo zaangażowania – wyznał.

Mateusz Ligęza, dziennikarz sportowy Radia Z, zamieścił na portalu X wpis z wywiadu ze Stochem, w którym mistrz zdradził swoje emocje po konkursie:

– Puściły mi nerwy po ostatnim skoku na Wielkiej Krokwi. Musiałem pójść opanować emocje od razu do rodziny, bo nie byłbym w stanie rozmawiać. Tu zaśpiewałem hymn Polski a capella po raz pierwszy w karierze. Dziękuję kibicom za wszystko.

To pożegnanie stało się symbolem końca pewnej epoki w polskich skokach narciarskich. Stoch, choć sportowo niedosyt odczuwał wyraźnie, potrafił docenić wsparcie fanów i celebrować wspólnie z nimi ostatnie chwile na Wielkiej Krokwi. Na zakończenie, z lekkim uśmiechem przebijającym przez wzruszenie, podsumował sezon:

– Z Panem Bogiem będę miał jeszcze do pogadania po tym sezonie, ale na razie to zostawiam.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 UKfoxnews