Connect with us

NFL

Niesłychane, co wyznała!

Published

on

Anna Wendzikowska wspomina swoje dzieciństwo jako czas pełen sprzecznych emocji. Z jednej strony była otoczona miłością rodziców, z drugiej doświadczała presji i wymagań, które w dużym stopniu kształtowały jej późniejsze życie. Jak sama przyznaje w wywiadzie dla Świata Gwiazd:

Moi rodzice byli alkoholikami. To było coś, co wpłynęło na to, jak patrzę na relacje i miłość

Mimo tych trudności Anna podkreśla, że nie miała złego dzieciństwa. Były chwile radości, ciepła i wsparcia, które równoważyły problemy. To mieszanie różnych doświadczeń sprawiło, że Wendzikowska od najmłodszych lat musiała radzić sobie z emocjami.

Dla Anny każde dobre słowo, ocena w szkole czy sukces stawały się formą potwierdzenia, że jest akceptowana i kochana. Z czasem jednak dostrzegała, że w tym schemacie kryje się pewien problem – miłość była warunkowa, uzależniona od wyników i spełniania oczekiwań.

Czułam, że muszę być idealna, żeby ktoś mnie pokochał. Dopiero z czasem zrozumiałam, że prawdziwa miłość nie wymaga udowadniania swojej wartości – mówiła w rozmowie z Mateuszem Szymkowiakiem.

Anna Wendzikowska w wywiadzie wraca do wspomnień z domu rodzinnego, które wiele lat później okazały się kluczowe dla zrozumienia emocji i relacji z innymi:

Alkohol u mnie w domu dojrzewał i tak naprawdę zaczął być problematyczny dopiero pod koniec podstawówki na początku liceum.

Anna w rozmowie ze Światem Gwiazd tłumaczy, że w takich warunkach uwagę rodziców zdobywało się poprzez osiągnięcia:

Jak osiągam sukcesy, to jestem bardzo widzialna, bardzo widziana przez rodziców, bardzo przyjęta i taka wtedy miłość jest dawana w takiej pełni.

Te wczesne doświadczenia nauczyły ją, że miłość i uwaga bywają uzależnione od sytuacji i osiągnięć innych, a nie są czymś stałym i oczywistym. Dopiero po latach Wendzikowska zaczęła rozumieć, że relacje w dorosłym życiu wymagają innego podejścia – opartego na szacunku, wzajemnym wsparciu i zgodności wartości:

Niektóre relacje uczą cierpliwości, inne pokazują, co naprawdę jest dla ciebie ważne. Wszystko, co przeszłam, ukształtowało mnie i moje podejście do miłości.

Dzięki temu Anna znalazła w dorosłym życiu zdrową równowagę między bliskością a niezależnością, a jej doświadczenia z dzieciństwa stały się cenną lekcją o emocjach, uwadze i prawdziwym znaczeniu relacji

Relacje Anny Wendzikowskiej z jej rodzicami były i pozostają jednym z trudniejszych rozdziałów jej życia. Choć przez lata pracowała nad sobą i budowała swoją karierę, nie udało jej się utrzymać bliskiego kontaktu z mamą i tatą w dorosłości.  

W odpowiedzi na pytanie zadane na Instagramie o to, czy rodzice pomagają jej z wnukami, Anna odpowiedziała:

Nie pomagają, nie jesteśmy w kontakcie.

Powody tego zerwania nie są sprowadzone do jednej konkretnej sytuacji, ale wiążą się z długotrwałymi relacjami i wymaganiami, jakie stawiali jej rodzice już w dzieciństwie. Wielokrotnie wspominała, że w jej domu panowały wysokie oczekiwania dotyczące nauki i osiągnięć, co odbiło się na jej psychice i relacjach.

W jednym z wpisów na Instagramie wyznała, jak wyglądało to z perspektywy dziecka:

Szczerze mówiąc miałam w domu tak wyśrubowane wymagania, że nie było wyjścia. Słabo to wspominam, ponieważ musiałam uczyć się mnóstwa bezsensowych rzeczy, zamiast rozwijać się w tym, co było moje. Tylko dlatego, że oczekiwano ode mnie, że z każdego przedmiotu będę miała szóstkę. Koszmar. Mam szczęście mieć pamięć słuchową, więc dużo korzystałam z lekcji, a później z wykładów. Dzięki temu też łatwo mi przyszła nauka języków.

Całość układa się w obraz relacji, które coraz trudniej można było nazwać bliskimi czy wspierającymi. 

Obejrzyj pełny wywiad poniżej i dowiedz się, jak przeszłość ukształtowała dorosłe życie Anny Wendzikowskiej.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 UKfoxnews