NFL
Nie gryzł się w język 😱 foto:
W Pałacu Prezydenckim doszło do spotkania prezydenta Karola Nawrockiego z Andrzejem Dudą, które, choć oficjalnie poświęcone było książce byłego prezydenta “To ja. Andrzej Duda”, to szybko przerodziło się w dyskusję na temat aktualnej sytuacji politycznej w Polsce. W jej trakcie prezydent Nawrocki ostro skrytykował marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, nawiązując do jego niedawnych wypowiedzi.
Karol Nawrocki ostro skrytykował Włodzimierza Czarzastego, zarzucając mu “absmak” i brak legitymacji do wypowiedzi o wetowaniu inicjatyw prezydenta.
Nawrocki, odwołując się do wyników wyborczych, podkreślił dysproporcję w poparciu społecznym między marszałkiem a prezydentem.
W kontekście tej debaty, Nawrocki poruszył również kwestię potrzeby zmiany konstytucji, wskazując na “niedoskonałość demokracji”.
Karol Nawrocki ostro odniósł się do wypowiedzi marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.
Zwykli Polacy chyba mają przekonanie, że to pewien absmak, że oto wychodzi człowiek, nie tylko postkomunista, ale z poparciem 20 tys. głosów, mówi do człowieka, który ma 10,5 mln głosów w wyborach bezpośrednich, że będzie korzystał z weta, którego nie ma w stosunku do jego inicjatywy ustawodawczej – stwierdził prezydent.
Słowa te, choć nie wymieniały bezpośrednio nazwiska Czarzastego, wyraźnie odnosiły się do jego niedawnych deklaracji.
Wypowiedź Nawrockiego była bezpośrednią reakcją na deklaracje Włodzimierza Czarzastego, który na początku swojej kadencji jako marszałek Sejmu zapowiedział wykorzystywanie “weta marszałkowskiego” wobec “szkodliwych” projektów. Choć później przyznał, że taka instytucja prawna nie istnieje, a jego deklaracja była “krzykiem przeciwko rodzącemu się naokoło populizmowi”, to jego słowa wywołały falę krytyki. Nawrocki, wypominając Czarzastego niski wynik wyborczy (20 tys. głosów w wyborach parlamentarnych w 2023 roku, w porównaniu do 10,5 mln głosów Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich), podkreślił dysproporcję w legitymacji demokratycznej obu polityków. Warto zaznaczyć, że Czarzasty, mimo że startował z pierwszego miejsca na liście Lewicy w okręgu sosnowieckim, zdobył drugi wynik, ustępując Łukaszowi Litewce. Obaj politycy uzyskali mandaty poselskie.