NFL
Awantura 😳 ➡️
Półfinał Superpucharu Hiszpanii pomiędzy Realem Madryt a Atlético Madryt (2:1) przyniósł nie tylko sportowe emocje, ale także głośne spięcie na linii Vinicius — Diego Simeone. Starcie brazylijskiego skrzydłowego z trenerem Atlético rozpoczęło się już w pierwszej połowie i miało swój ciąg dalszy po zejściu piłkarza z boiska.
Kamery telewizyjne uchwyciły moment, w którym Simeone próbował wyprowadzić Viniciusa z równowagi. Według nagrań z transmisji Movistar argentyński szkoleniowiec miał rzucić w jego kierunku prowokacyjne słowa: — Florentino cię wyrzuci, zapamiętaj moje słowa — odnosząc się do prezesa Realu Madryt, Florentino Pereza.
Jak relacjonują hiszpańskie media, atmosfera zgęstniała ponownie w drugiej połowie, gdy Vinicius był zmieniany w końcówce spotkania. Brazylijczyk schodził z boiska przy gwizdach części kibiców Atlético, a Simeone, stojąc w strefie technicznej, demonstracyjnie wskazywał na trybuny i powtarzał: “Słuchaj, słuchaj!”, sugerując, że reakcja publiczności jest wymierzona w zawodnika Realu.
Vinicius zareagował nerwowo, a sytuacja groziła eskalacją. Do akcji wkroczył trener Realu, Xabi Alonso, który ostro zwrócił się do Simeone: — Pilnuj swoich, do cholery! — krzyczał, próbując zakończyć spięcie. Rolę mediatora odegrał także Fede Valverde, który odprowadził Viniciusa na ławkę rezerwowych.
Po meczu Xabi Alonso nie krył niezadowolenia z zachowania argentyńskiego szkoleniowca — Nie podobał mi się ten moment. “Cholo” powiedział coś, co wykracza poza ducha rywalizacji. Nie wszystko uchodzi, trzeba szanować rywala — stwierdził na konferencji prasowej.
Diego Simeone: nie pamiętam, mam słabą pamięć
Z kolei Diego Simeone konsekwentnie unikał rozwijania tematu. — Nie mam nic do powiedzenia. To, co dzieje się na boisku, zostaje na boisku — uciął pytania dziennikarzy, a zapytany o słowa dotyczące Florentino Pereza odpowiedział ironicznie: — Nie pamiętam, mam słabą pamięć.
Ostatnie słowo należało jednak do Viniciusa. Brazylijczyk skomentował całe zajście w mediach społecznościowych, odpowiadając pod wpisem Fabrizio Romano. — Znowu odpadłeś z rozgrywek — napisał, dodając wymowne emotikony. Można właściwie być pewnym, w kogo wymierzył swoje słowa