NFL
Tylko u nas Anna Wendzikowska o uczuciach i nie tylko
Anna Wendzikowska przez lata była jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskich mediów rozrywkowych. Wywiady z gwiazdami światowego formatu, obecność w telewizji, intensywna praca i życie podporządkowane kolejnym projektom. W rozmowie ze Światem Gwiazd przyznaje:
Ja patrząc sama na ten obraz myślałam sobie: powinnam być szczęśliwa
Jednak w środku czuła ogromną pustkę, ponieważ to życie nie było do końca jej własne. Szła na duże kompromisy, a nadrzędnym celem było osiąganie sukcesów, które miały gwarantować szczęście, miłość i uwagę. Ten schemat był zaprogramowany już w dzieciństwie.
Wendzikowska opowiada, że bardzo wcześnie nauczyła się łączyć miłość z wynikami:
Jak osiągam sukcesy, to jestem bardzo widzialna, bardzo widziana przez rodziców, bardzo przyjęta i taka wtedy miłość jest dawana w takiej pełni. (…) jak ja dostawałam piątkę albo szóstkę, to ja już leciałam na skrzydłach z tej szkoły, bo ja wiedziałam, że to będzie coś, co wytworzy taką atmosferę w domu, w której ja będę w centrum zainteresowania.
Ten schemat przeniosła później na dorosłe życie. Najpierw zawodowe, a z czasem także prywatne.
Anna Wendzikowska otwarcie mówi o miłości i swoich doświadczeniach w związkach. Podkreśla, że dla niej relacje zawsze były ważne, ale nigdy nie definiowały całego jej życia.
Dla mnie miłość zawsze była istotna, ale nie wszystko w życiu kręci się wokół niej. Trzeba najpierw dobrze poznać siebie
W młodości Anna przyznaje, że miała poczucie, iż musi zasłużyć na miłość:
Czułam, że muszę być idealna, żeby ktoś mnie pokochał. Dopiero z czasem zrozumiałam, że prawdziwa miłość nie wymaga udowadniania swojej wartości
To doświadczenie ukształtowało jej późniejsze relacje.
Rozmowa naturalnie przechodzi w temat trudności, które niesie życie prywatne w świetle reflektorów. Wendzikowska mówi, że bycie osobą publiczną oznacza większą presję w relacjach. Chronienie prywatności i intymności stało się dla niej sposobem na zachowanie spokoju w związku i dbanie o własne emocje.
Patrząc wstecz, Anna podkreśla, że każde doświadczenie w miłości było dla niej lekcją.
Niektóre relacje uczą cierpliwości, inne pokazują, co naprawdę jest dla ciebie ważne. Wszystko, co przeszłam, ukształtowało mnie i moje podejście do miłości
Rozmowa schodzi też na temat jej ideałów. Wendzikowska przyznaje, że dla niej partnerstwo to coś więcej niż romantyzm
Lubię, gdy związek daje poczucie bezpieczeństwa, ale też przestrzeń do bycia sobą. To codzienne wsparcie, wspólne śmiechy i zrozumienie
Nie wierzy w perfekcyjną miłość, ale w budowanie relacji krok po kroku – z cierpliwością, empatią i wzajemnym szacunkiem.
Miłość jest jednym z najpiękniejszych elementów życia, ale nie jedynym. Trzeba też dbać o przyjaźnie, pasje i siebie. Wtedy wszystko staje się bardziej zrównoważone