Connect with us

NFL

Z ostatniej chwili, huczy o tym cały świat 😱

Published

on

Od tygodni wokół jednego tankowca narastało zainteresowanie amerykańskich służb, co miało bezpośredni związek z międzynarodowymi sankcjami dotyczącymi transportu ropy naftowej. Chodziło o jednostkę znaną dziś jako Marinera, wcześniej pływającą pod nazwą Bella-1, zaliczaną do tzw. floty cieni wykorzystywanej do omijania ograniczeń nałożonych na handel surowcami energetycznymi. Według przekazywanych informacji statek przewoził wenezuelską ropę, a jego rejs był uważnie obserwowany przez amerykańską Straż Przybrzeżną.

Sytuacja komplikowała się wraz z doniesieniami o obecności rosyjskich jednostek wojskowych w rejonie działań, w tym rosyjskiej łodzi podwodnej. Równolegle pojawiały się sygnały o przerzucie amerykańskich sił specjalnych oraz zaplecza logistycznego do baz w Wielkiej Brytanii, co miało przygotować grunt pod ewentualną operację zatrzymania tankowca na otwartych wodach.

Jak relacjonowała agencja Reutera, do próby przejęcia doszło po tym, gdy tankowiec Marinera przedarł się przez amerykańską morską „blokadę” jednostek objętych sankcjami i odrzucił próby wejścia na pokład podejmowane przez Straż Przybrzeżną USA. Załoga miała wówczas odmówić wpuszczenia amerykańskich funkcjonariuszy, a statek rozpoczął ucieczkę z Morza Karaibskiego w kierunku Północnego Atlantyku.

Wcześniej jednostka zmieniła nazwę z Bella-1 na Marinera, a na maszcie pojawiła się rosyjska flaga. Według informacji przekazywanych przez rosyjskiego państwowego nadawcę Russia Today, amerykańskie siły użyły śmigłowców – prawdopodobnie należących do 160. Pułku Specjalnych Operacji Lotniczych – aby dostać się na pokład statku. 

RT powoływała się także na anonimowe źródło, według którego amerykańska Straż Przybrzeżna śledziła tankowiec od dłuższego czasu i wcześniej próbowała go przejąć podczas sztormu. W sieci zaczęły krążyć relacje i nagrania z samej akcji.

Finalnie, po około dwóch tygodniach działań, operacja zakończyła się przejęciem jednostki. Dwaj amerykańscy urzędnicy państwowi, wypowiadający się anonimowo dla agencji Reutera, przekazali, że operację prowadziły wspólnie Straż Przybrzeżna oraz wojsko Stanów Zjednoczonych. Przed godziną 15 czasu polskiego opublikowano oficjalny komunikat.

– Tankowiec został zajęty na północnym Atlantyku na podstawie nakazu wydanego przez federalny sąd USA – poinformowano w komunikacie dowództwa sił Stanów Zjednoczonych w Europie.

Obecnie jednostka znajduje się w pobliżu Islandii.

Rosja miała wysłać własne okręty wojenne w celu eskortowania tankowca, jednak według dostępnych informacji nie zdążyły one dotrzeć na miejsce przed zakończeniem amerykańskiej operacji. Rosyjski resort spraw zagranicznych, cytowany przez agencję Reutera, podkreślał, że statek pływa pod rosyjską banderą i przebywa na wodach międzynarodowych, wzywając państwa zachodnie do poszanowania zasady wolności żeglugi.

Całe wydarzenie wpisuje się w szerszy kontekst napięć między USA a Wenezuelą. Próba przejęcia tankowca nastąpiła kilka dni po doniesieniach o pojmaniu przez amerykańskie siły specjalne prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro i przewiezieniu go do Stanów Zjednoczonych, gdzie miał trafić przed sąd federalny w Nowym Jorku pod zarzutami m.in. handlu narkotykami. Wraz z nim przed sądem stanęła jego żona Cilia Flores. Najwyżsi rangą urzędnicy w Caracas określili te działania jako porwanie i oskarżyli USA o próbę kradzieży ogromnych rezerw ropy naftowej Wenezueli, uznawanych za największe na świecie. Z kolei Donald Trump oraz czołowi amerykańscy urzędnicy publicznie zarzucali Wenezueli kradzież amerykańskiej ropy, co tylko podsyciło wzajemne oskarżenia.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 UKfoxnews