Connect with us

NFL

Ogromne problemy… ➡

Published

on

Paweł Wąsek jest sponiewierany mentalnie — mówi Maciej Maciusiak. Trudno o bardziej obrazowe przedstawienie tego, jak lider kadry z minionego sezonu wyglądał na Turnieju Czterech Skoczni. Skoczek mówi: chcę odpocząć mentalnie. Trener ma jednak inny plan.

Oglądając skoki Pawła Wąska podczas Turnieju Czterech Skoczni, a już zwłaszcza z nim rozmawiając, trudno było uwierzyć, że stoi przed nami ósmy zawodnik zeszłorocznej edycji tej imprezy.

To także inny Paweł Wąsek niż ten, z którym rozmawialiśmy jeszcze przed Pucharem Świata w Wiśle.

— Tak to jest, ale jestem już doświadczonym zawodnikiem, przyjmuję to z dużo większym spokojem, wiem, że nic na siłę tu nie zrobię. Wiadomo, że czasem wkrada się zniechęcenie, ale wtedy po prostu staram się wszystko poukładać w głowie i jakoś sobie z tym radzę — usłyszeliśmy wtedy, a na jego twarzy sporadycznie pojawiał się uśmiech.

Już zwłaszcza, gdy mówił: — Od Falun, Ruki pozycja wyglądała bardzo fajnie, tylko brakowało jeszcze kierunku, żeby było trochę więcej rotacji i prędkości. Plan na to mamy fajny, mam nadzieję, że uda się go już tutaj w Wiśle zrealizować.

W Niemczech i Austrii nie widzieliśmy u Wąska choćby pół-uśmiechu. Przybity, zrezygnowany, a do tego jak sam mówił po dyskwalifikacji: w rozsypce. Kara, która spotkała go nie z własnej winy, jeszcze go dobiła.

“To dobija i ze skoku jest to dużo bardziej frustrujące”
W Oberstdorfie 26-latek ukończył zawody na 28. miejscu. W Innsbrucku nie wystąpił, a pozostałe dwa konkursy zakończył już na pierwszej serii.

— Przed skokiem wydaje mi się, że mamy plan i może to w końcu zadziałać, a potem przychodzi kolejna próba, w której ląduję blisko. To dobija i ze startu na start jest to dużo bardziej frustrujące — mówił.

Nie mam w ogóle czucia. Lądując, nie mam pojęcia, co nie zagrało i dlaczego — dodawał.

Niestety nie słychać, ani nie widać u niego nadziei na to, że sytuacja niedługo się poprawi. Świadomy tego jest trener Maciej Maciusiak. — Paweł Wąsek jest sponiewierany mentalnie. Skoki na progu nie wyglądają źle, ale widać, że brakuje mu nawet prędkości, a w tym elemencie był jednym z lepszych. Widać u niego to usztywnienie, szczególnie po wyjściu z progu — tłumaczył szkoleniowiec.

Turniej Czterech Skoczni to wymagająca impreza dla wszystkich, a już zwłaszcza tych, którzy zmagają się z problemami. Trudno się dziwić, że im dalej w rywalizację, tym bardziej Wąsek był cieniem samego siebie. — Teraz po prostu chcę wrócić do domu, odpocząć, przede wszystkim mentalnie, a później wrócić do roboty — mówił we wtorek.

Tego odpoczynku za wiele nie będzie, bo jak zapowiedział Maciej Maciusiak: — Paweł w Zakopanem na pewno wystartuje. Ewentualne roszady nastąpią dopiero później na zawody Pucharu Świata w Sapporo.

Jeszcze przed startem sezonu, mimo problemów latem, wydawało się, że Wąsek jest pewniakiem w kwestii wyjazdu na igrzyska olimpijskie. Plasował się najwyżej z polskich skoczków w rankingu olimpijskim, a to zgodnie z przyjętymi jesienią wytycznymi, dawało pewne miejsce na występy we Włoszech.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 UKfoxnews