Connect with us

NFL

Z ostatniej chwili!

Published

on

Historia miłości Pawła Królikowskiego i Małgorzaty Ostrowskiej-Królikowskiej ma w sobie coś z filmowego scenariusza — jest w niej młodzieńcza nieśmiałość, przypadek, który okazał się przełomowy, i wspólna droga, która trwała aż do ostatnich chwil życia aktora. Poznali się jeszcze jako studenci wydziału aktorskiego we Wrocławiu. Dzielili te same sale, ćwiczenia i pierwsze sceniczne doświadczenia. Paweł szybko zwrócił uwagę na Małgorzatę, jednak ona początkowo nie odwzajemniała jego zainteresowania. Nic nie zapowiadało, że to właśnie ta znajomość przerodzi się w jedną z najbardziej znanych i trwałych relacji w polskim środowisku aktorskim.

Przełom nastąpił w dość niecodziennych okolicznościach — nie na premierze, nie na studenckiej imprezie, ale podczas zadania zleconego przez wykładowcę. Jedne z zajęć wymagały wyjścia w teren i obserwowania zachowań zwierząt jako ćwiczenia aktorskiej uważności. To wtedy los po raz pierwszy wyraźnie popchnął ich ku sobie.

Byliśmy razem w szkole i razem chodziliśmy na zajęcia. Był taki przedmiot: elementarne zadania aktorskie. Profesor kazał nam pójść do zoo obserwować zwierzęta. My z Pawłem wybraliśmy się tam razem i to była nasza pierwsza randka – wspominała Małgorzata Ostrowska-Królikowska w rozmowie z „Faktem”.

Od tej symbolicznej „randki w zoo” wszystko potoczyło się już znacznie szybciej. Wspólne studia przerodziły się we wspólne życie, a relacja — początkowo budowana bez wielkich deklaracji — z czasem nabrała dojrzałości i stabilności. W 1988 roku para stanęła na ślubnym kobiercu, rozpoczynając nowy etap, który połączył życie rodzinne z intensywną pracą zawodową.

Rok po ślubie na świat przyszedł ich pierwszy syn, Antoni. Z czasem okazało się, że talent i pasja do aktorstwa nie zatrzymały się na jednym pokoleniu — Antoni poszedł w ślady rodziców i dziś sam jest rozpoznawalnym aktorem. Rodzina Królikowskich systematycznie się powiększała. Małgorzata i Paweł doczekali się jeszcze dwóch córek — Julii i Marceliny — oraz dwóch synów: Jana i Ksawerego. Wychowanie tak licznej rodziny w cieniu popularności nie należało do łatwych zadań, ale oboje wielokrotnie podkreślali, że dom i dzieci zawsze były dla nich punktem odniesienia.

Ich wspólną historię brutalnie przerwała śmierć Pawła Królikowskiego. Aktor zmarł 27 lutego 2020 roku, pozostawiając po sobie nie tylko dorobek artystyczny, ale też silny ślad w życiu najbliższych. Dla Małgorzaty Ostrowskiej-Królikowskiej był to koniec wieloletniego małżeństwa i jednej z najważniejszych relacji jej życia — relacji, która zaczęła się od studenckiego ćwiczenia i zwykłej wycieczki do zoo, a przerodziła się w wspólną drogę na dobre i na złe.

Małgorzata Ostrowska-Królikowska była niedawno gościnią audycji „Kobiety Rakiety”, prowadzonej przez Beatę Jewiarz. Rozmowa — choć dotykała wielu wątków — w naturalny sposób skierowała się ku osobistemu doświadczeniu aktorki związanym z chorobą i śmiercią Pawła Królikowskiego. Wspomnienia, którymi się podzieliła, miały charakter wyjątkowo intymny i pozbawiony patosu; zamiast wielkich słów pojawiła się refleksja, spokój i próba nazwania procesu, który dla całej rodziny był długim i trudnym pożegnaniem.

Aktorka podkreśliła, że odejście jej męża nie było nagłe. Choroba postępowała, a świadomość diagnozy towarzyszyła zarówno Pawłowi, jak i jego najbliższym. Ten czas — choć obciążony lękiem — stał się jednocześnie przestrzenią na bycie razem, na rozmowy i fizyczną bliskość, które po śmierci nabierają szczególnego znaczenia.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 UKfoxnews