NFL
Dr Joanna Siekiera ujawnia, jak Wenezuelczycy postrzegają działania USA. Czy to początek nowej ery dla obywateli tego kraju?
W Europie trwa spór o prawo międzynarodowe i granice amerykańskiej siły. W samej Wenezueli — jak mówią świadkowie — od dni panuje euforia. Po nocnej operacji wojsk USA i aresztowaniu Nicolása Maduro na ulice wyszła radość, której nie widać w zachodnich mediach. — W systemach totalitarnych mieszkają ludzie, którzy naprawdę nie mają wyboru, choć bardzo chcieliby go mieć — mówi “Faktowi” dr Joanna Siekiera, prawniczka międzynarodowa, konsultantka NATO i szkoleniowiec amerykańskiego wojska. I tłumaczy, dlaczego z perspektywy Waszyngtonu to nie była tylko akcja polityczna, lecz element “samoobrony uprzedzającej”.
Dr Joanna Siekiera odniosła się do działań USA w Wenezueli. 7
Zobacz zdjęcia
Dr Joanna Siekiera odniosła się do działań USA w Wenezueli. Foto: Archiwum prywatne, REUTERS/Jonathan Ernst, Jeenah Moon / Reuters
— W europejskich mediach brakuje spojrzenia Wenezuelczyków, którzy od 3 stycznia, od godz. 2:00 nad ranem, kiedy nastąpił atak, po prostu świętują. To był przecież reżim — podkreśla w rozmowie z “Faktem” dr Joanna Siekiera. Przyznaje, że “jako osoba, która wykłada prawo międzynarodowe oraz wojnę prawną oficerom z Ameryki Południowej, a także szkoli amerykańskie wojsko, wie, że ten region rządzi się ogromną przestępczością”. — Analizując ten kryzys, musimy pamiętać, że Wenezuela nie była odizolowanym, sprawnie działającym państwem demokratycznym — zaznacza. Wskazuje na cztery konkretne kraje.