NFL
Bo w jego świecie wszystko musi błyszczeć. Więcej ➡️
Oficjalnie to nigdy się nie wydarzyło. Kamery państwowej telewizji tego nie pokazały. Ale jedno nagranie przedostało się do internetu i cały świat już wiedział. To miała być najpilniej strzeżona tajemnica dyktatora, który wcześniej zbudował sobie marmurowy raj, postawił złoty pomnik i stworzył rzeczywistość, w której nie może przegrać. Ani w wyborach, ani w zawodach, ani na boisku. Bo w jego świecie wszystko musi błyszczeć. Nawet pies wręczony Władimirowi Putinowi.
W grudniu 2006 r. na Turkmenistan spadł grom z jasnego nieba. Zmarł prezydent Saparmurat Nyyazow nazywany “Ojcem Turkmenów”. Nie zdążył wyznaczyć następcy, więc władzę miał przejąć przewodniczący parlamentu Owezgeldi Atayew. Stało się jednak inaczej, gdyż został aresztowany, a najważniejszą osobą w państwie wybrano ówczesnego ministra zdrowia, dentystę, Gurbanguly’ego Berdimuhamedowa. I tak zaczyna się ta historia.
Żeby stworzyć pozory demokratycznego państwa, w lutym 2007 r. zorganizowano wybory, które Berdimuhamedow wygrał z wynikiem 89 proc. poparcia. To był zresztą… najgorszy z wyników, które otrzymał. W kolejnych wyborach zdobył nawet 97 proc. głosów. W międzyczasie parlament zniósł limity kadencji, a władca, bo tak można już go nazwać, został niemal dożywotnim prezydentem
Początkowo starał się “wyprostować” dziwactwa swojego poprzednika – choćby przywrócił klasyczny kalendarz. Z czasem jednak sam stał się obiektem kultu i przybrał tytuł Arkadag, co po turkmeńsku znaczy Obrońca.
Miejscowe media nie miały wątpliwości. Berdimuhamedow stał się bohaterem narodowym. Gra na gitarze, pisze wiersze, uprawia ziołolecznictwo, trenuje boks i jeździ konno. Mało? Proszę bardzo. Prezydent operuje pacjentów, udziela lekcji historii, jeździ rajdówką, a także występuje jako DJ. Po prostu nie ma rzeczy, której nie potrafi. Telewizja lubowała się w pokazywaniu go, jakby był blisko ludzi. W normalnych ubraniach i trampkach.
Pierwsza rysa władzy
Pierwsza poważna rysa miała miejsce w 2013 r. Berdimuhamedow wygrywa wszystkie zawody sportowe, w których uczestniczy. Nawet jeśli ma przeciwko sobie zawodowych sportowców. Nie inaczej było podczas zawodów jeździeckich. Tuż po przekroczeniu linii mety spadł jednak z konia. W oficjalnych przekazach momentu upadku oczywiście nie ma.
Zagraniczni reporterzy próbujący potwierdzić, czy to rzeczywiście prezydent padł ofiarą upadku, zostali poproszeni, aby nie wykonywali połączeń telefonicznych, nie nagrywali filmów ani nie relacjonowali tego, co się dzieje. Amatorskie nagranie przedostało się jednak do sieci.
Turkmeńskie służby robiły, co mogły. Próbowały usunąć je z internetu, groziły nawet dziennikarzom. Ci opuszczający kraj donosili, że przeszukiwano ich sprzęt, aby odnaleźć nielegalne nagrania z wypadkiem wodza. To nie pomogło, a sam prezydent został wyśmiany w amerykańskim programie “Last Week Tonight with John Oliver”. Władza wpadła w panikę. W końcu Arkadag miał być nieomylny, nieśmiertelny i niezniszczalny. Na pocieszenie parlament przyznał wodzowi dwa honorowe tytuły — Narodowego Hodowcy Koni oraz Mistrza Jeździectwa.
Agencji AP udało się dotrzeć do autora filmu, który potwierdził całe zajście, dodając, że pół godziny później prezydent pojawił się na podium, aby odebrać nagrodę dla zwycięzcy w wysokości 11 mln dol. Państwowa telewizja podała potem, że te środki zostały przekazane na poprawę hodowli koni w Turkmenistanie.
Biały marmur, białe samochody i tylko pomnik złoty
Ten “drobny” wypadek nie przeszkodził prezydentowi w budowaniu swojej wielkości. I to dosłownie. Kilka lat później Berdimuhamedow zaczął budowę własnego miasta, które nazwał – jakżeby inaczej – Arkadag. Budynki są z białego marmuru, bowiem władca uwielbia ten kolor. Zbudowane są na pustkowiu, a nieoficjalnie mówi się, że budowa kosztowała 5 mld dol. Na środku – a jakże – wielki 15-metrowy pomnik prezydenta na koniu. I to pokryty 24-karatowym złotem. W oficjalnych przekazach jest to symbol nowoczesności i postępu. Warto nadmienić, że wcześniej usunął podobny pomnik swojego poprzednika w ramach walki z kultem jednostki.
W ramach tej samej walki portrety Berdimuhamedowa były eksponowane w firmach i urzędach, a także na… przedniej burcie samolotów turkmeńskich linii lotniczych.
W 2018 r. wprowadził mocno kontrowersyjne przepisy. Po pierwsze, zabronił prowadzenia samochodów kobietom, a po drugie zabronił posiadania samochodów w ciemnych kolorach. Policja konfiskowała auta, a właściciele musieli zapłacić za ich przemalowanie. Później prawo doprecyzowano i po ulicach mogły jeździć wyłącznie białe pojazdy.
Prezydent, który jest najlepszy we wszystkim, chciał pokazać się też na innym polu. Jego zachcianką jest klub piłkarski Arkadag FK. Projekt niczym z podręcznika. Władca sam zaprojektował logo i stroje. Zacznijmy od tego, że drużyna od razu znalazła się w najwyższej klasie rozgrywkowej. Ba! Dla niej opóźniono start sezonu, bo zgłosiła się w ostatniej chwili i nie miała nawet trenera. Oczywiście przed jego rozpoczęciem wykupiła niemal wszystkich kluczowych zawodników z innych zespołów, którzy najczęściej byli reprezentantami kraju.