Connect with us

NFL

A jednak!

Published

on

Andrzej Piaseczny, dla fanów od lat po prostu Piasek, to postać, której nie sposób pomylić z żadną inną na polskiej scenie muzycznej. Od początku lat 90. konsekwentnie buduje swoją pozycję artysty kompletnego — wokalisty, autora tekstów i scenicznej osobowości, która nie potrzebuje skandali, by przyciągać uwagę. Najpierw dał się poznać jako charyzmatyczny głos zespołu Mafia, a gdy rozpoczął karierę solową, szybko stało się jasne, że to dopiero początek jego prawdziwej drogi. Utwory takie jak „Niecierpliwi”, „Chodź, przytul, przebacz” czy późniejsze ballady na stałe wpisały się w muzyczną pamięć kilku pokoleń.

Choć od debiutu minęły dekady, Piasek wciąż pozostaje artystą pierwszej ligi. Jego koncerty regularnie wyprzedają się na długo przed terminem, a publiczność — zarówno ta, która dorastała przy jego muzyce, jak i młodsi słuchacze — ceni go za coś znacznie więcej niż tylko rozpoznawalny głos. To autentyczność i spokój, z jakim funkcjonuje w świecie show-biznesu, sprawiają, że Piaseczny wyróżnia się na tle artystów budujących swoją obecność na chwilowych trendach. On nigdy nie gonił mody — raczej pozwalał, by to muzyka i emocje prowadziły go dalej.

Dziś jednym z najważniejszych obszarów jego aktywności jest udział w programie „The Voice Senior”, gdzie zasiada w fotelu jurora. To rola, w której Piasek odnajduje się wyjątkowo naturalnie. Nie jest mentorem z dystansu ani gwiazdą pouczającą z piedestału. Jego komentarze są przemyślane, konkretne i pełne empatii, a uczestnicy często podkreślają, że czują się przy nim wysłuchani i zrozumiani. Piasek doskonale rozumie emocje osób, które wracają do marzeń po latach — sam przecież wie, jak długa i wymagająca potrafi być droga artystyczna.

Jednocześnie jego obecność w programie nie jest lukrowanym obrazem nieustannego sukcesu. Piaseczny otwarcie mówił o problemach zdrowotnych związanych z głosem, o momentach zwątpienia i potrzebie szukania nowych impulsów twórczych. Właśnie ta szczerość sprawia, że dla wielu widzów staje się kimś więcej niż jurorem — jest dowodem na to, że nawet artyści z ogromnym dorobkiem muszą nieustannie pracować nad sobą i uczyć się słuchać własnych ograniczeń.

Piasek nie stoi w miejscu. Łączy doświadczenie zdobyte przez lata z nowymi wyzwaniami, nie rezygnując ani z koncertowania, ani z telewizyjnych projektów, które pozwalają mu dzielić się wiedzą i wrażliwością. „The Voice Senior” stał się dla niego przestrzenią dialogu międzypokoleniowego — przypomnieniem, że talent nie ma metryki, a pasja do muzyki może dojrzewać i zmieniać się wraz z człowiekiem.

Każdy kolejny występ, każda wypowiedź i każda decyzja Piaska pokazują jedno: w świecie pełnym szybkich karier i równie szybkich upadków on wybrał drogę konsekwencji i prawdy o sobie. I właśnie dlatego, mimo upływu lat, wciąż pozostaje artystą, którego publiczność słucha z uwagą — i z emocjami.

W jednym z ostatnich wywiadów Andrzej Piaseczny postanowił odnieść się do tematu, który od lat elektryzuje opinię publiczną i regularnie wraca w rozmowach o artystach – emerytur. W rozmowie z Pomponikiem Piasek bez ogródek dał do zrozumienia, że nie kupuje narracji o „biednych gwiazdach”, które po latach kariery narzekają na wysokość świadczeń.

Artysta zwrócił uwagę na prostą zależność, o której – jego zdaniem – wiele osób zapomina lub celowo ją pomija. Jeśli ktoś świadomie rezygnuje z opłacania składek, nie powinien później być zaskoczony konsekwencjami. Piaseczny nie ukrywał irytacji powtarzającymi się w mediach historiami o niskich emeryturach celebrytów, które często przedstawiane są w tonie sensacji lub dramatu.

– Jeżeli wybierasz, żeby nie płacić, to nie masz, co się spodziewać wtedy emerytury. Nie jestem specjalnie fanem tych wypowiedzi, które mówią o niskich emeryturach gwiazd – powiedział wprost w rozmowie z Pomponikiem.

Jego słowa szybko odbiły się echem w sieci. Dla jednych były głosem rozsądku i trzeźwego spojrzenia na realia zawodu artysty, dla innych – niewygodnym przypomnieniem, że popularność i sukces nie zwalniają z odpowiedzialności za własną przyszłość. Piasek po raz kolejny pokazał, że nie boi się mówić rzeczy nieoczywistych i iść pod prąd narracjom, które w show-biznesie często funkcjonują bez większej refleksji.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 UKfoxnews