NFL
Ta wypowiedź zszokowała wielu
Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy to marka sama w sobie. Jerzy Owsiak od niemal trzech dekad prowadzi inicjatywę, która stała się jednym z symboli polskiej solidarności. Co roku tysiące wolontariuszy przemierzają miasta i mniejsze miejscowości, zbierając fundusze na sprzęt medyczny, diagnostykę i wsparcie dzieci w potrzebie. Dzięki WOŚP powstały setki nowoczesnych oddziałów szpitalnych, zakupiono tysiące urządzeń ratujących życie i zrealizowano programy edukacyjne dla młodych lekarzy i pielęgniarek. To niewątpliwie jedno z największych osiągnięć społecznych ostatnich lat, które nie tylko realnie pomaga potrzebującym, ale także angażuje Polaków w działania charytatywne na niespotykaną skalę.
Jednak nawet tak szlachetna inicjatywa nie jest wolna od kontrowersji. Wśród społeczeństwa istnieje grupa osób, która podchodzi do WOŚP z dystansem. Niektórzy kwestionują przejrzystość działań organizacji, wskazują na polityczne powiązania lub po prostu nie ufają, że zbierane fundusze trafiają tam, gdzie powinny. Część krytyki wynika też z przywiązania do innych form wsparcia społecznego lub z przekonań religijnych. Nie brakuje głosów, że Owsiak zyskał zbyt wielki autorytet i że media tworzą wokół niego pewnego rodzaju kult, co w oczach sceptyków osłabia wiarygodność całej inicjatywy.
Mimo to liczby mówią same za siebie – miliony ludzi w Polsce i na świecie angażują się w WOŚP, a każdy finał przynosi rekordowe zbiory. Społeczeństwo jest w tym kontekście wyraźnie podzielone: jedni widzą w Owsiaku i jego fundacji symbol nadziei i empatii, inni krytykują, analizują, a czasem wręcz odrzucają ideę zbiórek publicznych.
Tegoroczny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy planuje wsparcie diagnostyki i leczenia chorób przewodu pokarmowego u najmłodszych pacjentów. W akcji weźmie udział około 120 tysięcy wolontariuszy w prawie 1700 sztabach, a finał odbędzie się w 28 krajach już 25 stycznia 2026 roku.
Mimo szlachetnego celu, kontrowersje wokół WOŚP nie gasną. Wśród większych przeciwników WOŚP znajduje się TV Republika, stacja znana z krytycznej narracji wobec działań fundacji Jerzego Owsiaka. W przeciwieństwie do większości mediów, które relacjonują finały i promują zbiórki, TV Republika systematycznie kwestionuje przejrzystość organizacji, wskazuje na rzekome powiązania polityczne i finansowe oraz przedstawia działania WOŚP w kontekście kontrowersji. W stacji wprowadzono nawet wewnętrzne wytyczne, które określają, jak dziennikarze mają mówić o Orkiestrze – najczęściej stawiając pod znakiem zapytania sens i uczciwość całej inicjatywy.
TV Republika prowadziła kampanię „Nie daję Owsiakowi, wspieram Republikę”, zachęcając widzów do przekazywania pieniędzy na rzecz stacji zamiast na WOŚP. Ta strategia medialna spotkała się z szeroką reakcją opinii publicznej i polityków, wywołując debatę o roli mediów w kształtowaniu postaw społecznych. Fundacja WOŚP w odpowiedzi zaznaczyła, że nie zamierza współpracować z firmami reklamującymi się w stacji, podkreślając, że takie działania utrudniają jej misję.
TV Republika jawi się więc jako jeden z najaktywniejszych krytyków WOŚP, nie tylko komentując inicjatywę, ale też wpływając na sposób, w jaki społeczeństwo ją odbiera. To pokazuje, że nawet tak szlachetne cele, jak ratowanie zdrowia dzieci, nie są wolne od medialnych sporów i że w polskiej debacie publicznej kwestia wsparcia dla Orkiestry może być równie podzielona, jak tematy polityczne.