NFL
Gorąca dyskusja po sylwestrowym koncercie wywołała lawinę emocji wśród artystów i widzów. Doda postanowiła powiedzieć dość porównaniom. https://www.gazeta.pl/lifestyle/7,198977,32505990,polscy-fani-rozplywaja-sie-nad-wystepem-stinga-doda-nie-wytrzymala.html?
Po występie Stinga na sylwestrze w Katowicach w sieci zawrzało. Wiele osób stwierdziło, że polscy artyści nie dorównali temu, co pokazał były lider The Police. Nieprzyjemne komentarze dotarły także do Dody. Piosenkarce puściły nerwy.
Tegoroczny sylwester w Katowicach zorganizowany przez Telewizję Polską wzbudził mnóstwo emocji. Na scenie pojawiły się najpopularniejsze polskie gwiazdy, m.in. Doda, Maryla Rodowicz i Justyna Steczkowska. Gościem specjalnym był Sting. Występ zagranicznego artysty rozgrzał internet do czerwoności. Pod nagraniami z sylwestra pojawiło się mnóstwo komentarzy, w których internauci zachwycali się głosem piosenkarza oraz prostotą samego występu i twierdzili, że żadna polska gwiazda nie jest w stanie mu dorównać. Na niewybredne komentarze postanowiła zareagować Doda. Piosenkarka nie gryzła się w język.
4 stycznia Doda zorganizowała dla swoich fanów transmisję live, w której opowiedziała o kulisach sylwestrowego występu. Piosenkarka odniosła się także do nieprzyjemnych komentarzy. – Pamiętajcie o tym, że każdy artysta ma do wyboru: dostać swoją stawkę, wyjść i zaśpiewać albo wyjść i zrobić wszystko jeszcze poza tym. I ja zawsze wybierałam to drugie, ponieważ dla mnie to jest równoznaczne z szacunkiem do fana, z byciem ambitnym, pomysłowym, kreatywnym i szalonym. A to jest dla mnie najważniejsze, jeżeli chodzi o scenę. I czy mi nie byłoby wygodniej, jakby mi było ciepło, wyszłabym w kurtce, stanęłabym w jednym miejscu przy statywie i nałożyłabym sobie czapkę i po prostu śpiewałabym swoje piosenki? Oczywiście, że tak, ale to nie jestem ja. Ja tak nie umiem, ja tak nie potrafię – mówiła, nawiązując do występu Stinga.
Doda zwróciła uwagę, że Polacy wciąż zmagają się z tzw. kompleksem Zachodu. Jej zdaniem polscy artyści w niczym nie ustępują Stingowi. – Nie porównujcie polskich artystów do Stinga, gdzie wręcz bucha w tych komentarzach kompleks Zachodu, który utrzymuje się od co najmniej 20 lat w całej Polsce. (…) Polscy artyści są tak samo dobrzy. Doceniajcie ich. Dawajcie im wiatr w skrzydła – apelowała.
Piosenkarka podkreśliła, że artyści nigdy nie występują dla siebie, a dla publiczności. Tym bardziej ta publiczność powinna doceniać ich starania. – (…) Moglibyśmy normalnie czuć komfort, stać przy mikrofonie i sobie odśpiewywać, a nie z********ć w butach antypoślizgowych, łykać śnieg, trząść się zimna w kostiumach, które chcemy, żeby kojarzyły wam się z sylwestrem, z rozrywką, z seksapilem – tłumaczyła. Doda rozumie zachwyty występem Stinga. – Owszem, świetnie śpiewa. Owszem, jest legendą – mówiła. Jej zdaniem to jednak nie uprawnia nikogo do umniejszania polskim artystom.
– Nie da się całe życie oglądać tylko Stinga, ja bym się zanudziła. Nie da się też całe życie oglądać Dody, bo bym była przebodźcowana – zwracała uwagę, dodając, że w muzyce chodzi przede wszystkim o różnorodność. – Po to są te różne charaktery, charyzmy, osobowości sceniczne, by każdy mógł wybrać coś dla siebie, i by każdy nadawał kolory tej scenie, by ona widniała jako jeden obraz, a nie plama jednej barwy – podsumowała