NFL
Cała Polska o tym huczy!
odpowiada nie tylko za teksty, ale także za wokal. To kolejny obszar, w którym pokazuje, że nie boi się nowych wyzwań i konsekwentnie poszerza własne artystyczne granice.
Matylda Damięcka to dziś postać, której nie da się zamknąć w jednej definicji. Aktorka, ilustratorka, wokalistka, komentatorka rzeczywistości – każdą z tych ról traktuje serio. W świecie show-biznesu wyróżnia ją autentyczność i odwaga w wyrażaniu własnych poglądów. I właśnie to sprawia, że od lat pozostaje jedną z najbardziej intrygujących postaci polskiej kultury
Początek stycznia przyniósł wydarzenia, które momentalnie odbiły się szerokim echem na arenie międzynarodowej. Amerykańska interwencja militarna w Wenezueli spotkała się z ostrą reakcją polityków i organizacji na całym świecie. Dodatkowe emocje wzbudziły deklaracje Donalda Trumpa, który publicznie sugerował przejęcie kontroli nad krajem do czasu „przywrócenia demokracji”. Ten globalny chaos szybko znalazł swoje odbicie w sztuce komentującej bieżące wydarzenia – także w ilustracjach Matyldy Damięckiej, która w swoich pracach sięgnęła nie tylko po wątek USA, lecz także po figurę Władimira Putina, rozszerzając polityczne pole znaczeń.
Jak zauważyła Plejada, artystka ponownie wykorzystała estetykę znaną z dzieciństwa wielu odbiorców – klimat gier wideo z lat 80. i 90., a konkretnie motyw kultowego Pac-Mana. Żółta, pozornie niewinna postać z automatów arcade zostaje tu przekształcona w karykaturalne wizerunki światowych przywódców. Donald Trump i Władimir Putin funkcjonują w tej wizji jak gracze w cyfrowym labiryncie, którzy zamiast punktów zbierają… całe państwa. Ten zabieg nadaje ilustracjom ironiczny, ale jednocześnie bardzo gorzki sens.
W graficznej opowieści Damięckiej po stronie Trumpa pojawiają się symbole Wenezueli, Kuwejtu oraz NATO, natomiast Putin kieruje swoją „rozgrywkę” w stronę Ukrainy. Na jego drodze pojawiają się również Polska i Unia Europejska, ukazane jako kolejne elementy planszy, które mogą zostać wciągnięte w polityczny wir. W kolejnej ilustracji artystka idzie jeszcze dalej – prezydenci w estetyce Pac-Mana „pożerają” już nie terytoria, lecz sam rok 2026, co można odczytać jako komentarz do niepewnej przyszłości i lęków związanych z globalną polityką.
To charakterystyczne dla Damięckiej połączenie popkulturowej lekkości z ciężarem geopolitycznych tematów sprawia, że jej prace błyskawicznie trafiają do odbiorców. Z pozoru prosta forma kryje w sobie wyraźną krytykę świata, w którym decyzje kilku graczy mogą zmienić losy milionów ludzi.