NFL
Atak USA na Wenezuelę przyniósł tragiczne skutki. Wiceprezydentka Wenezueli potwierdziła ofiary, a Trump wspomniał o stratach kubańskich.
W ataku USA na Wenezuelę zginęło co najmniej 40 osób, wśród nich żołnierze i cywile — podał dziennik “The New York Times”. Gazeta powołała się na niewymienionego z nazwiska wysokiego rangą urzędnika wenezuelskiego. Wiceprezydentka Wenezueli Delcy Rodriguez powiedziała wcześniej w państwowej telewizji, że w ataku zginęli żołnierze i cywile, ale nie podała liczby zabitych.
Skutki ataków USA na Wenezuelę.
Skutki ataków USA na Wenezuelę. Foto: Reuters/Reuters
Według “NYT” wojska USA uderzyły na Fort Tiuna w Caracas, w którym mieści się między innymi siedziba ministerstwa obrony i generalne dowództwo wenezuelskiej armii, a także na port w mieście La Guaira i lotnisko Higuerote w stanie Miranda.
Minister obrony Wenezueli Vladimir Padrino Lopez krótko po ataku USA poinformował, że śmigłowce bojowe wystrzeliły rakiety i pociski w obszary miejskie, a urzędnicy pracują nad zebraniem informacji o liczbie ofiar śmiertelnych i rannych. W Catia La Mar ataki sięgnęły trzypiętrowy kompleks apartamentów, zabijając jedną osobę, poważnie raniąc inną i niszcząc zewnętrzną ścianę budynku.
Donald Trump powiedział “The New York Post”, że w operacji brały udział siły kubańskie. — Wiecie, wielu Kubańczyków straciło życie wczoraj w nocy — powiedział. Dodał, że nie zna dokładnej liczby ofiar po stronie Kuby i Wenezueli. Trump powiedział również w wywiadzie dla Fox News, że żaden amerykański żołnierz nie zginął, ale niektórzy zostali ranni w wyniku trafienia helikoptera. Inny zespół helikopterów również stanął w obliczu ostrzału. Niektórzy żołnierze amerykańscy odnieśli rany postrzałowe i odłamkowe, ale żadne z nich nie zagrażało życiu.
Siły amerykańskie schwytały przywódcę Wenezueli Nicolasa Maduro oraz jego żonę Cilię Flores. Oboje zostali 3 stycznia przewiezieni do stanu Nowy Jork i według zapowiedzi amerykańskich urzędników mają tam stanąć przed sądem, oskarżeni o przestępstwa związane z narkotykami i terroryzmem.
Prezydent USA Donald Trump oświadczył w sobotę, że podczas akcji jeden z amerykańskich śmigłowców został trafiony, a kilku żołnierzy odniosło obrażenia. Zaznaczył, że w operacji nie zginął żaden członek sił zbrojnych USA.