NFL
Z ostatniej chwili!
Jedną z najbardziej ikonicznych i niepodrabialnych ról w dorobku Teresy Lipowskiej jest bez wątpienia Barbara Mostowiak z serialu „M jak miłość”. Aktorka związała się z tą produkcją Telewizji Polskiej od samego początku – pojawiła się już w pierwszym odcinku emitowanym w 2000 roku i przez lata stała się jednym z filarów serialu. Dziś trudno znaleźć widza, który potrafiłby wyobrazić sobie Mostowiaków bez Barbary – ciepłej, zasadniczej, a jednocześnie niezwykle ludzkiej bohaterki, która na stałe wpisała się w historię polskiej telewizji.
Mało kto jednak wie, że droga Teresy Lipowskiej do tej roli wcale nie była tak oczywista. Podczas castingu doszło bowiem do pewnego nieporozumienia, które mogło zupełnie zmienić bieg serialowej historii. Aktorka pojawiła się na przesłuchaniu przygotowana do zupełnie innej roli, niż ta, którą ostatecznie przyszło jej zagrać. Na szczęście pomyłka nie przekreśliła jej szans, a wręcz przeciwnie – pozwoliła jej zaprezentować pełnię aktorskich możliwości.
Jak sama wspominała, idąc na casting, była przekonana, że chodzi o postać zupełnie innego kalibru.
– „Powiedzieli, że to taka ważna postać, więc ja się oczywiście obczesałam na afro jak to wtedy było modne, jakąś piękną chustę założyłam. Przychodzę, a każą mi zagrać babę od gnoju niemalże i na wsi. […] Poszłam na całość, bo mi się zawsze wydawało, że byłam i jestem aktorką charakterystyczną” – wyznała w rozmowie z Andrzejem Sołtysikiem dla Świata Gwiazd.
To właśnie ta odwaga i gotowość do pełnego zanurzenia się w postać sprawiły, że Lipowska zdobyła rolę, która przyniosła jej ogromną popularność i sympatię widzów. Barbara Mostowiak stała się symbolem serialowej matki i babci – silnej, ale czułej, surowej, lecz sprawiedliwej. Historia castingu tylko potwierdza, że czasem to właśnie przypadek i aktorska intuicja decydują o stworzeniu telewizyjnej legendy
Choć „M jak miłość” wciąż pozostaje jednym z najchętniej oglądanych seriali w Polsce i nie brakuje w nim nowych wątków, Teresa Lipowska nie ukrywa, że jej bohaterka znalazła się dziś na zupełnie innym etapie niż przed laty. Aktorka w szczerej rozmowie z Plejadą przyznała, że z perspektywy twórczej rola Barbary Mostowiak przestała dawać jej takie możliwości, jak kiedyś.
Lipowska zwróciła uwagę, że serial jako całość nadal potrafi angażować widzów, jednak losy jej postaci zostały wyraźnie wyhamowane.
– „Uważam, że ten serial wciąż ma ciekawe różne wątki. Mój już nie jest ciekawy. Po 23 latach nie bardzo można go uatrakcyjnić, zwłaszcza że Barbara Mostowiak to starsza pani. Przedtem miała rodzinę, dla której dużo robiła, martwiła się niepowodzeniami syna. Obecnie już tylko «jest»” – żaliła się aktorka.
Te słowa nie przeszły bez echa wśród fanów produkcji. Dla wielu widzów Barbara Mostowiak to jedna z najbardziej ikonicznych postaci w historii serialu – bohaterka, z którą dorastali i którą przez lata traktowali jak część własnej telewizyjnej rodziny. Nic więc dziwnego, że szczere wyznanie Teresy Lipowskiej wzbudziło niepokój i pytania o jej dalszą obecność na planie.
Wielbiciele „M jak miłość” zaczęli zastanawiać się, czy aktorka nie pójdzie w ślady innych gwiazd serialu, które z czasem decydowały się na odejście z produkcji. Obawy te pokazują, jak silna więź łączy widzów z postacią Barbary Mostowiak i jak ważną rolę odgrywa ona w serialowym uniwersum – nawet jeśli, jak sama aktorka zauważa, jej wątek dziś ogranicza się jedynie do symbolicznej obecności.