NFL
W kraju aż się zagotowało 😱Naw
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty odniósł się w piątek, 2 stycznia, do wypowiedzi prezydenta Karola Nawrockiego, który zarzucił mu brak woli dialogu i utrudnianie współpracy między władzą ustawodawczą a wykonawczą. W programie „Gość Wydarzeń” na antenie Polsat News lider Nowej Lewicy nie tylko odrzucił te oskarżenia, ale zrobił to w wyraźnie ironiczny sposób.
,,Dobrze, że pan prezydent zaczyna zajmować się bieżącą polityką i poznaje, na czym polega realne rządzenie” – stwierdził Czarzasty, sugerując, że Nawrocki dopiero teraz mierzy się z konsekwencjami swoich decyzji.
Jak dodał, aktywność prezydenta pokazuje, że w Pałacu Prezydenckim przyjęto bardziej konfrontacyjną strategię wobec większości parlamentarnej.
Sednem odpowiedzi Czarzastego były konkretne liczby. Marszałek Sejmu zwrócił uwagę, że Karol Nawrocki w bardzo krótkim czasie zawetował już 20 ustaw. Jego zdaniem to dowód na świadome zaostrzenie kursu wobec parlamentu.
,,Pan prezydent postanowił walczyć. Zobaczymy, co z tej walki wyjdzie” – powiedział Czarzasty, jasno sygnalizując, że traktuje działania głowy państwa jako element politycznej konfrontacji.
Marszałek przypomniał przy tym, że zdecydowana większość wet dotyczyła ustaw uchwalonych jeszcze w okresie, gdy Sejmem kierował Szymon Hołownia. W jego ocenie podważa to tezę, że źródłem problemu jest obecny marszałek, a nie sama postawa prezydenta wobec parlamentu jako instytucji.
Czarzasty odniósł się również do oskarżeń o rzekome „mrożenie” prezydenckich projektów ustaw. Zapewnił, że Sejm proceduje je zgodnie z regulaminem, a żaden z nich nie został celowo zablokowany.
Jak wyliczył, część projektów trafiła do komisji, inne są przygotowywane do rozpatrzenia na posiedzeniu plenarnym, a kilka zostało zwróconych do Pałacu Prezydenckiego z powodów formalnych. Jeden z projektów znajduje się natomiast na etapie konsultacji społecznych.
,,Mówienie o mrożeniu ustaw jest po prostu nieprawdą. Żaden projekt prezydenta nie został przeze mnie zatrzymany” – podkreślił marszałek.
Wypowiedź Włodzimierza Czarzastego pokazuje, że relacje na linii Sejm–prezydent stają się coraz bardziej napięte. Zamiast łagodzenia sporu, obie strony coraz częściej sięgają po publiczne deklaracje i ostre argumenty.
Jeśli obecny kurs zostanie utrzymany, początek 2026 roku może oznaczać dalsze utrudnienia w procesie legislacyjnym i długotrwały konflikt między kluczowymi organami władzy. Wszystko wskazuje na to, że zapowiedziana przez marszałka „walka” dopiero się rozpoczyna, a jej skutki odczują nie tylko politycy, lecz także tempo prac nad kolejnymi ustawami.