NFL
Pięściarz cudem uniknął śmierci w tragicznym wypadku samochodowym, w którym zginęły dwie osoby ➡️
Anthony Joshua cudem uniknął śmierci w tragicznym wypadku samochodowym w Nigerii. Były mistrz świata wagi ciężkiej początkowo siedział na przednim siedzeniu SUV-a, którym podróżował, jednak na chwilę przed wypadkiem kierowca poprosił go o przesiadkę do tyłu. Potem doszło do dramatycznych zdarzeń. A to nie wszystko. Media podają nowe fakty.
Do wypadku doszło 29 grudnia 2025 r. na autostradzie Lagos–Ibadan, uznawanej za jedną z najniebezpieczniejszych dróg w kraju. Lexus SUV, którym podróżował Joshua, uderzył w stojącą na poboczu ciężarówkę. Na miejscu zginęli trener osobisty boksera Latif Ayodele oraz specjalista ds. przygotowania fizycznego Sina Ghami.
Jak informuje “Daily Mail”, Joshua pierwotnie zajmował miejsce pasażera z przodu. Kierowca pojazdu, 47-letni Adeniyi Mobolaji Kayode, miał jednak poprosić pięściarza o przesiadkę na tylną kanapę, tłumacząc to ograniczoną widocznością w bocznym lusterku. Ta pozornie błaha decyzja mogła uratować życie 36-letniemu mistrzowi.
Kierowca, który nie posiadał ważnego prawa jazdy, twierdzi, że przyczyną wypadku była awaria hamulców. — Z tego, co wiem, hamulce zawiodły — powiedział adwokat Kayode, Olalekan Abiodun, w rozmowie z “Daily Mail”. Rodzina oskarżonego również podkreśla, że nie był on brawurowym kierowcą i poruszał się zgodnie z przepisami.
Z kolei według ustaleń lokalnych władz oraz informacji przekazywanych przez służby, do wypadku mogło dojść w wyniku pęknięcia opony, nadmiernej prędkości oraz manewru wyprzedzania, po którym kierowca stracił panowanie nad pojazdem. Sprawa ma zostać szczegółowo wyjaśniona w toku postępowania sądowego.
Kayode został zatrzymany i usłyszał cztery zarzuty, w tym niebezpieczną jazdę ze skutkiem śmiertelnym oraz prowadzenie pojazdu bez wymaganych uprawnień. Zwolniono go za kaucją w wysokości 5 mln nairów (około 12,5 tys. zł, a rozprawę wyznaczono na 20 stycznia.
Anthony Joshua trafił do szpitala w Lagos z niegroźnymi obrażeniami i został wypisany 1 stycznia. Władze stanowe poinformowały, że bokser jest w stanie wracać do zdrowia w domu, choć pozostaje pogrążony w głębokiej żałobie.