Connect with us

NFL

Maryla Rodowicz przeżyła koszmar. Wyznała, co stało się podczas “Sylwestra z Dwójką” Czytaj więcej:

Published

on

Sylwester z Dwójką” to jedno z najważniejszych muzycznych wydarzeń sylwestrowych w polskiej telewizji, organizowane tradycyjnie przez Telewizję Polską i emitowane na antenie TVP2. To widowisko, które co roku gromadzi przed telewizorami miliony widzów – zarówno tych, którzy chcą przywitać Nowy Rok w rytmie największych hitów polskiej i światowej muzyki, jak i fanów najgorętszych nazwisk show-biznesu. W tym roku scena sylwestrowa w Katowicach była miejscem, gdzie obok Maryli Rodowicz pojawiły się także inne gwiazdy polskiej estrady, takie jak Justyna Steczkowska, Doda czy Roxie Węgiel, tworząc mieszankę legendarnych i najnowszych muzycznych przebojów. 

To wydarzenie to nie tylko koncerty – to pełne widowisko telewizyjne z rozbudowaną scenografią, choreografią i transmisją live zarówno w telewizji, jak i online, które w Polsce stało się symbolem przejścia w Nowy Rok. „Sylwester z Dwójką” łączy pokolenia – od fanów klasyki po młodszych widzów, którzy śledzą sylwestrowe koncerty w mediach społecznościowych. Tegoroczna edycja obfitowała w silne nazwiska i efektowne wykonania, a media długo przed sylwestrem informowały o składzie artystów, lokalizacji oraz planowanych atrakcjach – wszystko po to, by widzowie mogli poczuć wielką energię i rozrywkę, którą daje tylko takie wydarzenie. 

Za kulisami efektownego show krył się jednak dramatyczny moment, o którym Maryla Rodowicz postanowiła opowiedzieć publicznie. Choć jej występ miał być pełen blasku i energii, to rzeczywistość okazała się bardziej wymagająca, niż mogłoby się wydawać. Artystka w mediach społecznościowych ujawniła, że tuż po wejściu na scenę zaczęły ją spotykać problemy, które niemal zniweczyły jej występ. 

Na scenie, na huśtawce wiatr tak wiał, że włosy, grzywka, misternie ułożona fryzura total, już nie miałam na nic wpływu, wszystko poszło hen sobie. W dodatku już na huśtawce okazało się, że oderwał się kabelek od prawej słuchawki. Przez dłuższą chwilę dociskałam słuchawkę, miałam nadzieję, że zadziała. Ale to była tylko nadzieja. Za kulisami, po zejściu ze sceny słuchawka została mi w ręku” — napisała artystka na swoim Instagramie.

Tak szczere i bezpośrednie relacje potwierdzają, że nawet najbardziej doświadczeni artyści muszą zmagać się z nieprzewidzianymi trudnościami, które mogą pojawić się na scenie na żywo – szczególnie podczas dużych, zewnętrznych widowisk sylwestrowych

Mimo dramatycznych chwil i technicznych problemów, ostatecznie wszystko zakończyło się dobrze, a Maryla Rodowicz nie tylko dokończyła swój występ, ale także wyraziła ogromną wdzięczność wobec osób, które jej pomogły. W publikowanym po wydarzeniu wpisie artystka szczególnie podkreśliła wsparcie tancerzy, którzy znaleźli się u jej boku w czasie koncertu. 

Na szczęście panowie »bujacze« wytrwali, rozebrani do pasa. Dziękuję panowie. Uratowaliście sytuację – napisała Rodowicz, publikując zdjęcie z mężczyznami, którzy asystowali jej na scenie i przyczynili się do tego, że występ mógł zostać doprowadzony do końca z sukcesem. 

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 UKfoxnews