Connect with us

NFL

Aryna Sabalenka od prawie dwóch lat jest szczęśliwie zakochana. Oto kim jest jej partner ➡️

Published

on

Aryna Sabalenka od blisko dwóch lat jest związana z Georgiosem Frangulisem. Para poznała się, gdy tenisistka podpisywała kontrakt z marką należącą do grecko-brazylijskiego przedsiębiorcy. Gdy w 2016 r. Frangulis planował własny biznes, dowiedział się, że ma nowotwór. Kilka miesięcy później dzięki pieniądzom z polisy otworzył pierwszy lokal. Dziś 37-latek jest multimilionerem, a jego firma ma ponad 900 punktów gastronomicznych w kilkudziesięciu krajach. O początkach swojego biznesu partner liderki rankingu WTA jakiś czas temu opowiedział w podcaście The Gstaad Guy.

Aryna Sabalenka od prawie dwóch lat jest szczęśliwie zakochana. Tenisistka poznała starszego o dziesięć lat przedsiębiorcę przy okazji podpisywania kontraktu z marką, której Georgios Frangulis jest właścicielem. “Poszłam spotkać się z zespołem, a on tam był. Porozmawialiśmy trochę, a potem poszliśmy na kolację i tak wszystko się zaczęło” — mówiła w wywiadzie dla “Cosmopolitan”.

We wspomnianej rozmowie tenisistka opowiadała o wsparciu ze strony ukochanego. “Bardzo ważne jest dla mnie, aby mój partner był przy mnie. To naprawdę fajne, że jego praca ma również charakter globalny. Zdaję sobie sprawę, że nie każdy ma tyle szczęścia, co ja, żeby mieć partnera, który może podróżować ze mną […], jednocześnie pracując. Fajnie jest widzieć go na trybunach, kiedy gram. Motywuje mnie do dalszej pracy […]” — podkreślała.

Georgios Frangulis przed laty studiował w Brazylii prawo, choć nigdy nie chciał być prawnikiem. — Wiedziałem, że nim nie zostanę. Pomyślałem po prostu, że prawo to coś, co może mi pomóc w każdej wybranej przeze mnie dziedzinie — wyznał w podcaście The Gstaad Guy.

Po studiach przeprowadził się do Miami i początkowo próbował się zająć nieruchomościami, ale jak przyznał, “nie wyszło tak, jak chciał”. — Pomyślałem: “Ok, muszę się zastanowić, co będę robić w życiu i jaki będzie następny krok”. Pojechałem do Kalifornii, bo uznałem, że Kalifornia to kolebka wszelkich trendów, które stają się czymś globalnym […]. Chciałem zobaczyć, jak tam wygląda sytuacja. To było gdzieś w 2015 r. czy na początku 2016 r. I zorientowałem się, że w Kalifornii ludzie zaczynają szaleć na punkcie acai. To coś, co pochodzi z lasów Amazonii, a więc z Brazylii i w każdym dużym mieście w Brazylii jest bardzo popularne od 30 lat. W Kalifornii próbowali to sprzedawać po 30 dol., duże kolejki, brak standardów, to wcale nie było dobre […] — opowiadał.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 UKfoxnews