NFL
Karol Nawrocki nie zgadza się na te ustawy. Tak tłumaczy swoją decyzję Czytaj więcej: https://goniec.pl/karol-nawrocki-nie-zgadza-sie-na-te-ustawy-tak-tlumaczy-swoja-decyzje-jc-wwi-020126?fbclid=IwY2xjawPE7stleHRuA2FlbQIxMQBzcnRjBmFwcF9pZAwzNTA2ODU1MzE3MjgAAR7SJHUEGw4DRNhrQc4j0LuBOqvPuMUkbaUMGYlqMCVRrv1jsoBNjHrwAFZ16Q_aem_Wj6PVt3wj3qw2KiK4xgUIQ
W powszechnym odbiorze prezydent często postrzegany jest jako ostatnia instancja, która może zablokować kontrowersyjne zmiany wprowadzane przez parlamentarną większość. Karol Nawrocki w wywiadzie dla „Gościa Niedzielnego” postanowił odnieść się do zarzutów o rzekomą blokadę prac rządu, prezentując twarde dane dotyczące swojej dotychczasowej aktywności legislacyjnej.
Do tej pory podpisał on 132 ustawy, co w zestawieniu z 20 wetami daje obraz polityka, który – jak sam twierdzi – nie kieruje się partyjnym interesem, lecz merytoryczną oceną dokumentów. Prezydent podkreśla, że każda decyzja o odesłaniu projektu do ponownego rozpatrzenia przez Sejm poprzedzona jest głęboką analizą bezpieczeństwa prawnego obywateli. Nie jest to więc kwestia politycznego „nie, bo nie”, ale walka z projektami, które w ocenie Pałacu Prezydenckiego są wadliwie przygotowane pod względem prawnym.
Weta dotyczyły aktów prawnych, które stanowiły zagrożenie dla obywateli lub zostały wadliwie przygotowane pod względem prawnym. Ustawy, które są dobre dla Polski, niezależnie od tego, jakie środowisko je przygotowywało, podpisuję – podkreślił Nawrocki w rozmowie z “Gościem niedzielnym”
Nawrocki zaznacza, że kluczowym kryterium jest dobro Polski, co pozwala mu na podpisywanie dobrych rozwiązań niezależnie od tego, jakie środowisko polityczne stało za ich przygotowaniem. Taka postawa ma na celu budowanie wizerunku arbitra, który potrafi wznieść się ponad bieżące spory w parlamencie, choć krytycy często wytykają mu, że definicja „dobrej ustawy” bywa subiektywna.
Warto zauważyć, że weto prezydenckie (prawo do odmowy podpisania ustawy i przekazania jej Sejmowi do ponownego rozpatrzenia) jest w polskim systemie prawnym niezwykle silnym narzędziem, ponieważ do jego odrzucenia wymagana jest większość 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.
Relacje na linii prezydent-rząd nigdy nie należały do najprostszych, szczególnie w okresach tzw. koabitacji. Karol Nawrocki przyznaje, że przedstawiciele Rady Ministrów regularnie podejmują z nim rozmowy na temat kluczowych ustaw, próbując wybadać grunt przed ich oficjalnym skierowaniem do podpisu.
Te kuluarowe negocjacje mają często większe znaczenie dla stabilności państwa niż publiczne debaty w mediach. Prezydent wyraźnie daje do zrozumienia, że jego otwartość na dialog ma swoje granice – zagrożenie dla interesów obywateli jest barierą, której nie zamierza przekraczać pod żadnym naciskiem. W tym kontekście weto staje się nie tylko bezpiecznikiem prawnym, ale i politycznym manifestem niezależności głowy państwa.
Polska scena polityczna wyraźnie dzieli się na tych, którzy chcą rozmawiać, oraz na takich jak marszałek (Włodzimierz) Czarzasty, czy – bardzo często – premier Donald Tusk, którzy wychodzą z założenia: skoro prezydent nie podpisał, to wyślemy mu tę samą ustawę raz jeszcze. A przy okazji nastraszymy, rozpętamy burzę medialną i tak go spróbujemy przycisnąć, że w końcu ją podpisze – mówił Karol Nawrocki w rozmowie z “Gościem Niedzielnym”.
Równie stanowczo Karol Nawrocki wypowiada się na temat polityki zagranicznej, a konkretnie relacji z Ukrainą, które w ostatnim czasie weszły w nową, bardziej wymagającą fazę. Prezydent podkreśla, że mimo strategicznego partnerstwa i ogromnego wsparcia, jakiego Polska udzieliła swojemu sąsiadowi, istnieją sprawy niezałatwione, które wymagają natychmiastowej uwagi.
Partnerstwo widać w moich kontaktach z prezydentem Zełenskim, ale po raz pierwszy padają też konkretne oczekiwania strony polskiej wobec Ukrainy. Uważam, że moim obowiązkiem jako prezydenta Polski jest mówić głosem Polaków, niezależnie od tego, czy rozmawiamy z Ukrainą, Niemcami, czy Izraelem. Są sprawy niezałatwione w relacjach z Ukrainą i w ramach naszego partnerstwa domagam się zajęcia się nimi – dodał Nawrocki w rozmowie z “Gościem niedzielnym”.
Nawrocki domaga się realnych działań w ramach partnerstwa, sugerując, że polska dyplomacja nie może uciekać od trudnych tematów w imię źle pojętej solidarności. Wskazuje przy tym, że prawdziwe partnerstwo buduje się na prawdzie i wzajemnym szacunku dla interesów narodowych, co w obecnej sytuacji geopolitycznej jest testem dojrzałości dla obu stron. Takie postawienie sprawy spotyka się z uznaniem części opinii publicznej, która oczekuje większej asertywności w relacjach z Kijowem.