NFL
Justyna Steczkowska za kulisami “Sylwestra z Dwójką” wpadła na Stinga. Wokalistka opowiedziała, jak przebiegło nieoczekiwane spotkanie
Justyna Steczkowska za kulisami “Sylwestra z Dwójką” wpadła na Stinga. Wokalistka opowiedziała, jak przebiegło nieoczekiwane spotkanie.
Największą gwiazdą “Sylwestra z Dwójką” był bez wątpienia Sting. Występ brytyjskiego artysty był zaprzeczeniem większości sylwestrowych popisów scenicznych. Wokalista wyszedł na scenę w skromnym czarnym stroju, nie towarzyszyła mu żadna oprawa sceniczna. Pomimo tego zachwycił zgromadzoną w Katowicach publiczność i miliony widzów przed telewizorami. Justyna Steczkowska, która również wystąpiła na scenie przed Spodkiem, zdradziła natomiast, jak gwiazdor zachowywał się za kulisami.
W Katowicach Sting wykonał swoje największe hity. Ze sceny wybrzmiały: “Every Breath You Take”, “Shape of My Heart”, “Message in the Bottle” oraz “Englishman in New York”. Artysta nie zdecydował się skorzystać z playbacku, czym zaskarbił sobie uznanie widzów. Okazuje się, że fanką Stinga jest także Justyna Steczkowska. Wokalistka wpadła na gwiazdora za kulisami. – Udało mi się spotkać Stinga zupełnie przez przypadek. Miałam takie szczęście, że grałam przed siedemnastą, a zaraz po mnie na próbę wchodził Sting. Gdy schodziłam ze sceny, dosłownie na niego wpadłam. Zareagowałam spontanicznie: “oh my gosh, oh my gosh”. On spojrzał, uśmiechnął się, zamieniliśmy dosłownie dwa słowa – on wchodził, ja schodziłam – wyjawiła w rozmowie z “Faktem”.
To cudowny artysta, wspaniały, w świetnej formie. Przecież to cała historia mojego życia i życia wielu ludzi z lat dziewięćdziesiątych, związana z jego muzyką. Dał nam mnóstwo radości i wzruszeń, więc to było naprawdę bardzo miłe spotkanie
– wspominała podekscytowana piosenkarka.
Występ Stinga udowodnił, że prawdziwa muzyka obroni się sama. Artysta, który bez zbędnych ozdobników zaśpiewał swoje największe przeboje, oczarował internautów. “Bez nagości, bez tanich prowokacji – sama muzyka. I to wystarczy”, “Mistrz”, “Perła wieczoru”, “Czysta klasa”, “W końcu prawdziwa gwiazda, a nie pokaz pod taśmę” – zachwycali się w komentarzach pod nagraniami z występu.