NFL
⚽ Robert Lewandowski prowadził rozmowy z tym klubem… Czy szykuje się wielki transfer? 🔄 ➡️
Do końca kontraktu Roberta Lewandowskiego z FC Barcelona pozostało już tylko pół roku. Trudno więc dziwić się, że za zamkniętymi drzwiami dochodzi do kolejnych spotkań, telefony nie milkną, a kluby ustawiają się w kolejce po kapitana polskiej kadry, który wciąż działa jak magnes. Przyszłość naszego reprezentanta jest otwarta, a to chce wykorzystać m.in. Chicago Fire. Ale nie tylko. Znamy nowe wieści.
Wokół byłej gwiazdy Borussii Dortmund czy Bayernu Monachium od tygodni pojawiają się nowe spekulacje. 37-latek jest związany kontraktem z FC Barcelona, lecz ten wygasa wraz z końcem sezonu. To właśnie podsyca dyskusje na temat jego kolejnych kroków.
Mimo swojego wieku polski napastnik wciąż jest bardzo pożądany, a ponieważ kontrakt wygasa, potencjalni zainteresowani już teraz intensywnie badają temat. W związku z tym kolejne kluby ustawiają się w kolejce, a plotki na temat przyszłości “Lewego” nie cichną.
Jak informuje “Bild”, tydzień przed Wigilią doszło do spotkania w Barcelonie. Lewandowski oraz jego agent Pini Zahavi zasiedli przy jednym stole z przedstawicielami grającego w MLS Chicago Fire. Amerykański klub chętnie pozyskałby kapitana reprezentacji Polski i widzi w nim lokomotywę napędową dla całej ligi.
Ale jest konkurencja. Chodzi o zespoły z saudyjskiej Pro League, które również zabiegają o Lewandowskiego, ale sprawę jego zatrudnienia sondowało także tureckie Fenerbahce, które zwróciło się do otoczenia Lewandowskiego.
Ten jednak nie podjął jeszcze żadnej decyzji. Lewandowski chce na razie skupić się na wyzwaniach sportowych. Tym bardziej że po trudnościach na początku sezonu ponownie odgrywa większą rolę u Hansiego Flicka. O tym, co dalej ma zdecydować wiosną. Cały czas realne jest również pozostanie w Barcelonie.
Co prawda Flick chętnie widziałby w swojej drużynie nowego atakującego, jednak napięta sytuacja finansowa Dumy Katalonii może nie pozwolić na transfer. Wówczas przedłużenie o kolejny rok Polaka jest poważną opcją. Obecnie dobrze poinformowane źródła szacują prawdopodobieństwo odejścia 37-latka z Hiszpanii po czterech latach na 60 do 70 proc.